Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 marca 2018

Koktajl z jabłkiem, śliwkami, jarmużem, cytryną, imbirem i nasionami chia


Witajcie w ten prawie wiosenny czas,

Dziś na blogu ląduje drugi przepis z cyklu gęsto odżywczych koktajli. Jest to koktajl, który pomoże Wam nie tylko wzmocnić organizm, ale także idealnie rozgrzeje w kapryśną wiosenną aurę. Będzie również pomocny podczas walki z infekcjami, które w okresie przedwiosennym często nam dokuczają. A czemu?
Zdrowie w formie płynnej :)
Koktajl z jabłkiem, śliwkami, jarmużem, cytryną, imbirem i nasionami chia

piątek, 12 stycznia 2018

Koktajl z bananem, kiwi, orzechami włoskimi, zielonym jęczmieniem, mielonym ostropestem oraz świeżą bazylią - cykl gęsto odżywczych koktajli czas start

Witajcie Kochani,

W naszym życiu pojawił się jakiś czas temu nowy członek bloga – nasz syn. Wiemy, jak wiele wyzwań stoi przed młodymi rodzicami, a zwłaszcza przed każdą świeżo upieczoną Mamą. Podzielimy się z Wami naszym prostym patentem na to, by pomóc Młodym Mamom wrócić do formy i wzmocnić organizm po tym niesamowitym i trudnym dla niego doświadczeniu jakim jest ciąża. :) Taki zestaw regeneracyjny z naszego życia wzięty. :) Oczywiście jest to świetny patent dla każdego, komu brak czasu, a chce wzmocnić i odżywić swój organizm. 

Dlatego dziś na blogu startuje cykl z gęstymi odżywczo koktajlami i naszymi inspiracjami na ich komponowanie. Mamy nadzieję, że pomogą Wam i będą źródłem pomysłów. :) A przede wszystkim, że będą Wam smakowały. :)
Koktajle dla zdrowia

Gęste pod katem odżywczym koktajle owocowo-warzywne z różnymi dodatkami są idealnym sposobem na wzmocnienie organizmu i dostarczenie mu tego, co dla niego cenne. Goszczą one u nas od dawna i pijemy je bardzo często. Ostatnio nawet codziennie. Nazywamy je zdrowiem w płynie. Dostarczyć w takiej formie możemy sobie zarówno porcję warzyw jak i owoców oraz tak potrzebnych nam zdrowych tłuszczy. Koktajle są wygodne do zabrania ze sobą w drogę czy do pracy. A Młoda Mama może zabrać go ze sobą na spacer z dzieckiem, dbając w ten sposób o regularność posiłków. W ten sposób wesprze swój powrót do formy sprzed ciąży, nie tylko pod kątem zdrowia i kondycji, ale również i wagi.

W koktajlach królują u nas połączenia warzywno-owocowe z orzechami lub dodatkiem zdrowego oleju oraz dodatkiem dopełniającym – np. płatkami owsianymi, błonnikiem witalnym, czy nasionami chia. Dają nieograniczone pole manewru i naszej pomysłowości. Jeśli się odpowiednio przygotujemy, ich zrobienie zajmuje kilka minut – to kolejna zaleta – błyskawiczność wykonania. Docenią to zwłaszcza świeżo upieczone Mamy, gdyż zwykle czasu wtedy brakuje na wszystko. :)

Dziś przepis na koktajl, w którym oprócz owoców znajdziecie zielony jęczmień będący źródłem witamin i mikroelementów a także o działaniu przeciwzapalnym. Zielony jęczmień to silny antyoksydant, zawarty w nim błonnik rozpuszczalny między innymi obniża poziom cholesterolu we krwi oraz jest bogaty w nierozpuszczalny błonnik tak cenny dla naszych jelit. To tylko niewiele z jego zalet. Mielony ostropest zawarty w koktajlu może pomóc chronić naszą wątrobę przed toksynami a także wspomóc jej regenerację. Są przesłanki, że pomaga w stanach zapalnych wywołanych w przebiegu cukrzycy. Dlatego warto, by czasem gościł w naszej diecie.


Koktajl z bananem, kiwi, orzechami włoskimi, zielonym jęczmieniem, mielonym ostropestem oraz świeżą bazylią
Bogaty w składniki odżywcze koktajl z bananem i kiwi

czwartek, 23 czerwca 2016

Pasta z białej fasoli z karczochami i suszonymi pomidorami

Witajcie Kochani,

Lato rozbuchało się nie tylko w kalendarzu, a słońce wygrzewa wszystko i wszystkich. Rozpoczynają się wakacje i czas rozmaitych wyjazdów. Macie już plany na urlop? :)

W taką pogodę jakoś mniej mamy ochotę na mięso i jego krewniaków. Do chleba wolimy warzywne pasty. Dziś mamy dla Was przepis na błyskawiczną pastę z białej fasoli z karczochami oraz suszonymi pomidorami. Smakuje wybornie w towarzystwie małosolnych ogórków, chrupkich rzodkiewek oraz soczystych i pachnących pomidorów. Jest idealnym dodatkiem do domowego chleba na zakwasie. Świetnie sprawdzi się również jako pasta do kanapek na wycieczki, czy do pracy, szkoły czy zajęcia, gdyż nie ma ryzyka, że się zepsuje bez lodówki. :) Jest rewelacyjna. :)
Pasta z fasoli z karczochami i suszonymi pomidorami
Kanapki z pastą z fasoli i sezonowe warzywa

niedziela, 13 marca 2016

Zupa rybna – aromatyczna i łatwa do zrobienia

Witajcie słonecznie,

Ostatnio zastanawialiśmy się w jakiej formie zjeść rybę. Tak, żeby było inaczej. I zaświtał nam w głowach pomysł – może zupa rybna? Cały czas nasze kubki smakowe noszą w sobie aromat zupy rybnej, którą jedliśmy na Krecie. Coś fantastycznego! Dlaczego więc, nie zrobić swojej wersji zupy rybnej? Zabraliśmy się do roboty i powiemy Wam, że wyszła pyszna. Aromatyczna, lekka i przeniosła nas w inny klimat – bardziej słoneczny, cieplejszy. Zróbcie ją koniecznie, jeśli macie ochotę na rybną odmianę w swoim jadłospisie. Nie jest skomplikowana, nie jest pracochłonna. Idealna. Polecamy! :)

Zupa rybna – łatwa do zrobienia
Zupa rybna - bogactwo smaków i aromatów

czwartek, 11 lutego 2016

Spaghetti z podwójnym jarmużem

Witajcie Kochani,

Wiosna nieśmiało stuka do okien i drzwi. Dzień dłuższy, rano ptaki lekko ćwierkają. W sumie nie pogniewalibyśmy się, gdyby zima już nie wróciła. :)

Skoro o wiośnie mowa, to pora na coś zielonego do jedzenia. Serwowaliśmy Wam już zielone chipsy z jarmużu, teraz pora na coś konkretniejszego z tym warzywem. Jarmuż jest nazywany królem zimowych warzyw ze względu na swoje właściwości i nie sposób się z tym nie zgodzić. O jego super właściwościach pisaliśmy już tutaj.

Tym razem mamy dla Was obiadową propozycję – spaghetti z podwójnym jarmużem. Czemu z podwójnym? A czemu sobie odmawiać dodatkowej porcji zdrowia? ;) Podwójny dlatego, że część jarmużu będzie surowa w formie fantastycznego pesto z orzechami włoskimi i suszonymi pomidorami a część jarmużu będzie ugotowana i dopełni całości dania. Co Wy na to? Wszystko smakuje razem rewelacyjnie i naprawdę warto to danie zrobić właśnie teraz. :) Nie tylko dlatego, że jest pyszne, ale i dlatego, że jest pełne wartościowych składników odżywczych tak potrzebnych nam o tej porze roku. Dodatkowo robi się je ekspresowo i można zjeść rewelacyjny obiad, który jest gotowy w maksymalnie 15 minut. Polecamy. :)

Spaghetti pełnoziarniste z podwójnym jarmużem

Podwójny jarmuż z pełnoziarnistym makaronem

Składniki (na 2-3 porcje):
- 250 g jarmużu
- 6-8 suszonych pomidorów
- 1 ząbek czosnku
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 mała filiżanka obranych orzechów włoskich
- 2-3 łyżki oliwy
- ¼  łyżeczki suszonego chili w płatkach
- ¼ łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
- 1-2 łyżki wody (do pesto)
- szczypta soli (go ugotowania jarmużu)
- 200 g makaronu pełnoziarnistego np. spaghetti (waga na sucho)
- 2 posiekane orzechy włoskie i 2 pokrojone suszone pomidory do dekoracji

Zielone złoto - jarmuż
Wykonanie:
W jednym garnku wstawiamy wodę na makaron a w drugim wodę na jarmuż. Jarmuż dokładnie myjemy, osuszamy i ¼ liści odkładamy na pesto. Liście do pesto pozbawiamy grubych łodyg i rwiemy na mniejsze kawałki, wkładamy do blendera. Dodajemy orzechy, suszone pomidory, czosnek, oliwę, sok z cytryny, przyprawy oraz 1 łyżkę wody. Miksujemy na gładko – jeśli będzie trudno, to dodajemy jeszcze łyżkę wody. Zostawiamy, żeby pesto się chwilę przegryzło. Wrzucamy makaron do gotowania. W tym czasie, gdy woda w drugim garnku zawrze, dodajemy szczyptę soli i wrzucamy pozostałe liście jarmużu. Gotujemy je krótko, aż liście i łodygi zmiękną. Zwykle na dużym ogniu 3-5 minut wystarcza – ma być ugotowany al dente, a nie rozgotowany, tak jak makaron. Wtedy odcedzamy i osączamy z nadmiaru wody. Kroimy lub rwiemy na mniejsze kawałki. Możecie zostawić sobie z pół szklanki wody spod gotowania jarmużu – może się przydać, gdy pesto zbyt tępo będzie się rozprowadzać na makaronie. Gdy makron jest już gotowy, odcedzamy, wrzucamy do garnka, w którym się gotował i dodajemy pesto.


Mieszamy dokładnie, po czym dodajemy ugotowany jarmuż i ponownie mieszamy. Nakładamy i ozdabiamy posiekanymi orzechami oraz suszonymi pomidorami.

Spaghetti pełnoziarniste z podwójnym jarmużem
Zajadamy od razu, ciepłe i aromatyczne. :) Pyszności. :)

Zielone pozdrowienia,


Ania & Piotrek


czwartek, 7 stycznia 2016

Krem z ziemniaków i pora z czosnkiem niedźwiedzim – idealna zimowa zupa

Witajcie Kochani,

Witamy serdecznie w Nowym Roku. Tym samym życzymy Wam jeszcze raz wszystkiego dobrego oraz samych niesamowitych ludzi wokół Was. :)
U Nas Nowy Rok zaczął się strasznym mrozem i szaro, ale na szczęście jest już biało i zima za oknem ma więcej uroku. :) Lubicie tę porę roku?

Od niedawna buszujemy także na Instagramie. Serdecznie zapraszamy do śledzenia i odwiedzania naszego profilu tam oraz do dzielenia się z nami Waszymi opiniami i spostrzeżeniami a także do współudziału w jego tworzeniu. :)
Gdy zimno za oknem, na obiad najlepiej w naszym domu sprawdzają się zupy. Gorące, pożywne i rozgrzewające – od razu mroźna aura za oknem jakaś mniej straszna i tak całościowo jakoś cieplej. :) Dziś mamy dla Was propozycję na prostą i w miarę szybką zupę – krem z ziemniaków i pora z czosnkiem niedźwiedzim. Jest on szalenie aromatyczny, sycący i aksamitnie gładki. Czosnek niedźwiedzi zapewnia mu niesamowity aromat i smak. Pamiętajmy jednak, że suszony dodajemy pod koniec gotowania, gdyż im dłużej jest poddawany obróbce termicznej traci intensywność swojego aromatu i swoje właściwości. Czas jego przygotowania to około 30-40 minut. Jest to idealna propozycja, która nadaje się także dla wegetarian (bez boczkowego ozdobnika) oraz wegan (wtedy bez jogurtu). :) Jeśli lubicie kremowe zupy to polecamy serdecznie. :)

Krem z ziemniaków i pora z czosnkiem niedźwiedzim
Krem z ziemniaków i pora z czosnkiem niedźwiedzim

Składniki (na ok.6-8 porcji):
- 1 duży por (lub 2 mniejsze) pokrojone na talarki
- 1 średnia cebula pokrojona w piórka
- 2 ząbki czosnku – drobno posiekane
- 2 średnie pietruszki
- 1 mały seler
- 1,5 kg dobrych ziemniaków (mogą być białe lub żółte )
- 1 łyżeczka suszonego lubczyku
- 1 czubata łyżeczka czosnku niedźwiedziego
- ¼ łyżeczki płatków chili
- ½ łyżeczki mielonego kminku
- sól i pieprz wedle uznania do smaku (pieprzu można nie żałować)
- 3 litry wody gorącej lub ciepłej
- 2 łyżki oliwy

Do przybrania:
- jogurt naturalny (pomijamy w wersji wegańskiej)
- płatki chili
- ewentualnie  chipsy z surowego dojrzewającego bekonu lub boczku (pomijamy w wersji wegetariańskiej)
Wersja wegetariańska kremu z ziemniaków i pora
Krem z ziemniaków i pora z chipsem z bekonu

Wykonanie:
Zaczynamy od podsmażenia pora i cebuli na 2 łyżkach oliwy. Muszą się ładnie zeszklić, nawet ciut skarmelizować, ale nie przypalić. Dopiero wtedy dodajemy posiekany czosnek oraz przyprawy – lubczyk, płatki chili, mielony kminek. Dokładnie mieszamy i chwilę podsmażamy, by przyprawy oddały bardziej swe aromaty. Następnie zalewamy to ciepłą lub gorącą wodą. Gdy całość się zagotuje dodajemy pokrojone w kostkę seler i pietruszki i gotujemy około 10 minut na średnim ogniu. Po tym czasie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy około 20 minut. Po tym czasie próbujemy czy ziemniaki są miękkie – jeśli nie gotujemy chwilę dłużej. Nie zdejmując garnka z ognia doprawiamy solą i pieprzem oraz czosnkiem niedźwiedzim dając zupie jeszcze z 5 minut na przegryzienie smaków. Próbujemy, czy czegoś jej nie potrzeba. Jeśli uznacie, że wywaru jest za dużo, możecie jego część odlać i zachować – może się przydać po zmiksowaniu zupy. Zdejmujemy zupę z ognia i miksujemy na gładko. Pójdzie jak po maśle, a ziemniaki zagwarantują aksamitną konsystencję. ;) Próbujemy ponownie, czy czegoś jej nie trzeba – jej smak może odrobinę złagodnieć. Gotowe – można podawać. :) Ozdabiamy kleksem z jogurtu naturalnego i płatkami chili – wtedy mamy danie idealne dla wegetarian. :) Zupa super komponuje się zarówno smakowo jak i wizualnie z chipsami z surowego bekonu lub boczku położonymi na wierzchu – wtedy wersja dla nie-wegetarian. ;) Zatem z jednego garnka a wszyscy będą usatysfakcjonowani. :)
Idealnie kremowa zimowa zupa

Pozdrowienia znad aromatycznego talerza,

Ania & Piotrek



sobota, 12 grudnia 2015

Zdrowe i domowe chipsy z jarmużu

Witajcie zielono tą późną jesienią,

Tak, witamy się z Wami zielono w środku grudnia. Nie, nie oszaleliśmy. Wszystko za sprawką jednego warzywa – jarmużu. Intensywnie zielonego i będącego skarbnicą składników dobrych dla naszych ciał i naszego zdrowia. Kocha go nasze serce, jest bogaty w błonnik, witaminę C  oraz sole mineralne i cenną witaminę K . Ma działanie antynowotworowe po pierwsze za sprawą przeciwutleniacza jakim jest zawarty w nim sulforafan, oraz po drugie innych przeciwutleniaczy takich jak między innymi karotenoidy działające antyoksydacyjnie (czyli pośrednio hamujące rozwój nowotworów). A po trzecie takie działanie ma też witamina K według wielu badaczy – hamuje rozwój niektórych chorób nowotworowych. Cenny jest także chlorofil zawarty w jarmużu, który wspomaga usuwanie szkodliwych substancji z organizmu oraz jest również przeciwutleniaczem. Zatem jest to roślina z rodziny kapustnych, która jest samym zdrowiem i na pewno warto na nią zwrócić uwagę. Można spotkać także odmiany w innych kolorach – fioletowe, brązowe. O jednym trzeba pamiętać, że aby zachował swoje właściwości należy gotować go jak najkrócej – do 5 minut i najlepiej na parze lub spożywać surowy. Jest świetnym dodatkiem do koktajli i tworzy zgrany duet z pomarańczą. :)

Znacie jarmuż? Lubicie? Ma on swoje grono wielbicieli, ale wiele osób nie może się do niego przekonać. U nas jarmuż gości często, w różnej formie. Mamy dla Was szybki przepis na oswojenie jarmużu. :) Serwujemy dziś przepis na zdrowe i pyszne chipsy z jarmużu. Zainteresowani? Smakują świetnie, są zielone i robi się je błyskawicznie. Zapraszamy. :)


Zdrowe i domowe chipsy z jarmużu
Zdrowe i domowe chipsy z jarmużu

Składniki:
- umyte i osuszone liście jarmużu w dowolnych ilościach (u nas około 100-150 g)
- 2 płaskie łyżki oleju rzepakowego
- przyprawy – wybierzcie takie jakie lubicie, my wybraliśmy: czarny pieprz, słodka mielona papryka, ostra mielona papryka, mielone nasiona kolendry, mielone ziele angielskie, niewielka szczypta soli
Piękne i mięsiste liście jarmużu

Wykonanie:
Rozgrzewamy piekarnik do 180 °C. Generalnie będzie więcej opisu niż pracy do wykonania. ;) Na blasze kładziemy papier do pieczenia a na nim układamy porwane na mniejsze kawałki jarmużu. Nie mogą to być zbyt małe kawałki i powinny być mniej więcej różne – wtedy nic się nie spali i wszystkie upieką się równo. Tak przygotowany jarmuż skrapiamy olejem rzepakowym, po czym mieszamy liście na blasze rękoma, by ten olej rozprowadzić na liściach. Następnie dodajemy przyprawy – posypujemy nimi liście, najlepiej z większej wysokości – rozsypia się równiejszą i cienką warstwą. Potem pozostaje tylko trochę przemieszać wszystko dłońmi na blasze i ponownie równo wszystko rozłożyć. Piekliśmy na dwa razy - taka ilość zmieściła się u nas na dwóch blachach.
Przyprawiony jarmuż czeka na piekarnik
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 5 minut – uwaga – pilnujemy, bo liście są cienkie i dosłownie w ciągu minuty mogą zmienić się w spalone i niejadalne. Muszą być nadal zielone i chrupkie. Wyjmujemy z piekarnika. Łatwizna prawda? ;) Jak ostygną (ciężko wytrzymać do tego momentu, choć stygną szybko ;) ) mamy rewelacyjne chipsy i zdrową przekąskę np. na domowy wieczór filmowy. Pyszności. :)
Chipsy z jarmużu po wyjęciu z pierkarnika

Jarmużowe pozdrowienia,

Ania & Piotrek

czwartek, 20 sierpnia 2015

Błyskawiczny makaron z kurczakiem i ajvarem

Witajcie Kochani,

Było tutaj ciut cicho. Trochę sobie odpoczywaliśmy na krótkim urlopie i zbieraliśmy siły do całej palety nowych zadań, które na nas czekają. A Wam udało się trochę już odpocząć? Urlopy przed czy za Wami? Nam pewnie przydałoby się jeszcze trochę wolnego, ale jak się nie ma co się lubi, to się czerpie radość z tego co się ma. ;)

Dziś mamy dla Was propozycję błyskawicznego obiadu. Makaron z ajvarem i kurczakiem. Gotujemy makaron, podsmażamy kurczaka, wszystko póki gorące mieszamy z ajvarem i obiad gotowy. A do tego jaki pyszny. :) Więcej o ajvarze, który wykorzystaliśmy i innej propozycji jego wykorzystania możecie przeczytać tutaj. :) Szybko, smacznie i w kolorach zachodzącego wakacyjnego słońca. Czego chcieć więcej – idealny błyskawiczny letni obiad. Uwielbiamy takie dania. :)

Błyskawiczny makaron z kurczakiem i ajvarem
Błyskawiczny makaron z kurczakiem i ajvarem

Składniki:
- połowa opakowania makaronu bucatini lub innego dowolnego
- 1 duża pierś z kurczaka
- 1 płaska łyżeczka pieprzu ziołowego
- 0,5 łyżeczki słodkiej mielonej, suszonej papryki
- sól i czarny mielony pieprz do smaku
- 300 g ajvaru (u nas wakacyjny łup bałkański)
- garść czerwonej posiekanej lub porwanej bazylii
Bałkański łup - ajvar

Czerwona bazylia
Wykonanie:
Wstawiamy wodę na makaron. W tym czasie myjemy, osuszamy i kroimy pierś z kurczaka w dużą kostkę. Następnie doprawiamy i dajemy kurczakowi chwilę, by trochę nabrał aromatu – do momentu aż woda na makron zawrze. Wtedy wrzucamy makaron do gotowania a kurczaka smażymy na patelni bez tłuszczu na dość dużym ogniu. Gdy makaron będzie gotowy, kurczak najprawdopodobniej też będzie. Odcedzamy makaron i gorący mieszamy z ajvarem. 
Serwujemy słoneczne pyszności
Wykładamy na talerze i układamy na nim usmażoną pierś z kurczaka. Ozdabiamy czerwoną bazylią i zajadamy. Pyszności! :)

Sierpniowe i słoneczne pozdrowienia,


Ania & Piotrek

czwartek, 30 lipca 2015

Pasta do pieczywa z kurczaka i suszonych pomidorów

Witajcie Kochani,

Pierwsza połowa wakacji już za nami. Jak Wam minął ten czas? Urlopujecie? My jeszcze nie. Ale z utęsknieniem na ten czas czekamy. :)
Ostatnio brakuje nam pomysłów na kanapki. Tradycyjne nam się znudziły. Dlatego wpadł nam do głowy pewien pomysł podczas gotowania zupy. Jaki? Otóż praktycznie zawsze, gdy zupę gotujemy na wywarze mięsnym to mięso to zostaje w stanie nienaruszonym. Wędruje do rodzinnego psa lub zamrażane jest i zbierane do jakiegoś farszu. Też tak macie? Postanowiliśmy z tym skończyć i wymyśliliśmy sobie pastę do pieczywa z gotowanych udek kurczaka i suszonych pomidorów. Wyszła fantastyczna i jest smaczną odmianą dla naszych kanapek, również tych do pracy. Jest to świetna alternatywa dla pasztetów, zwłaszcza tych kupnych i wątpliwej jakości, a pozwala wykorzystać kuchenne resztki. Co najważniejsze - robi się ją błyskawicznie. Polecamy. :)

Pasta do pieczywa z kurczaka i suszonych pomidorów
Pasta z kurczaka z suszonymi pomidorami

Składniki:
- 2 ugotowane udka z zupy (mięso obrane ze skóry i pozbawione kości)
- 5 kawałków suszonych pomidorów w zalewie z oliwy
- ¼ łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
- ¼ łyżeczki zielonej czubricy (prezent z Bułgarii)
- ewentualnie sól do smaku (u nas soli brak, gdyż mięso gotowało się w osolonym wywarze na zupę)

Wykonanie:
Przede wszystkim jeśli nie macie ugotowanego mięsa, to trzeba je ugotować lub wykorzystać tak jak my kurczaka z zupy. Obieramy je dokładnie i mielimy w maszynce do mięsa lub blenderze razem z suszonymi pomidorami. Jeśli używacie maszynki do mielenia mięsa tak jak my – to zmielcie wszystko dwukrotnie. Pasta będzie mieć wtedy idealnie gładką konsystencję. Jeśli używacie blendera – po prostu dużej miksujcie.
Mielimy pastę
Zmielone mięso z kurczaka z suszonymi pomidorami musimy teraz doprawić – czarnym pieprzem i czubricą. Możecie użyć innych ziół i przypraw – użyjcie takich aromatów jakie lubicie lub chcecie otrzymać. Czubrica lekko zaostrzyła smak pasty i nadała jej cudownego oraz specyficznego aromatu. Całość z dopełnia smak suszonych pomidorów tworząc pyszną całość.
Gotowa pyszna pasta z kurczaka
Pasta jest znakomita i znika w tempie błyskawicznym. Smacznego! :)

Wakacyjne pozdrowienia,


Ania & Piotrek


piątek, 17 lipca 2015

Prosta sałatka z 3 składników we włoskiej kolorystyce

Ciao a tutti, czyli witajcie,

Z czym Wam się kojarzy zestawienie zieleni, bieli i czerwieni? Nam zdecydowanie z kolorystyką włoskiej flagi. A włoska flaga to i włoska kuchnia, którą uwielbiamy. Co tu dużo pisać, to ten rodzaj kuchni i sposobów gotowania, który uwielbiają miliony ludzi na świecie. Wcale się im nie dziwimy. ;) Już kiedyś te kolory gościły na naszym stole i blogu w postaci zupy - kremu z pomidorów i zielonego groszku na włoską nutę. Jeśli jeszcze jej nie próbowaliście to zajrzyjcie tam koniecznie. :)

Dzisiejsza sałatka włoska będzie w swej kolorystyce na pewno, ale będzie to bardzo luźna interpretacja kulinariów tego regionu Europy. Ale w końcu kuchnia jest też, a może przede wszystkim tym, co nam akurat do głowy wpada, lub jakie wspomnienia ślina do kubków smakowych przyniesie. ;) Proponujemy Wam prostą sałatkę w kolorach zieleni – tu zagra brokuł, bieli –  w tej roli ser typu włoskiego oraz czerwieni suszonych pomidorów. Jest to świetna sałatka na przystawkę, ale zabrana w pojemniku doskonale sprawdzi się jako drugie śniadanie lub obiad w pracy. Pyszna i lekka. :)

Prosta sałatka we włoskiej kolorystyce - z brokuła, sera typu włoskiego i suszonych pomidorów
Sałatka we włoskich barwach

Składniki:
- 1 brokuł
- 1 ser typu włoskiego, np. capri, capresi, capreggio itp.
- 7-8 połówek suszonych pomidorów w zalewie z oliwy
- 4 łyżki oliwy z zalewy pomidorów
- 1 łyżka łagodnej musztardy
- 1 łyżka soku z cytryny
- świeżo mielony pieprz do smaku

Ugotowane al dente brokuły

Ser typu włoskiego

Suszone pomidory w zalewie z oliwy

Wykonanie:
Zaczynamy od ugotowania brokuła. Najlepiej podzielić go na w miarę równej wielkości różyczki, aby równo się gotowały. Co ważne – staramy się go nie rozgotować, tylko ugotować tak, aby został lekko chrupiący (miękkie kwiatki a łodyżki al dente – stawiające opór zębom widelca). Odcedzamy i pozwalamy ostygnąć. W tym czasie kroimy ser typu włoskiego w kostkę – nie za drobną. Pomidory lekko odsączamy z oliwy i kroimy je w paseczki lub kostkę. Jeśli brokuł wystygł wrzucamy wszystko do miski i przygotowujemy sos do sałatki. Najlepiej użyć oliwy, w której były pomidory – będzie mieć cudowny smak. Bierzemy oliwę, musztardę, sok z cytryny i pieprz (tyle ile lubicie) i mieszamy dokładnie do otrzymania w miarę gładkiej konsystencji. Polewamy sałatkę, mieszamy o odstawiamy na chwilę. 
Szybka i pyszna sałatka z brokuła, sera typu włoskiego i suszonych pomidorów
Potem można już tylko jeść i cieszyć oczy kolorami na talerzu. Polecamy! :)

Pozdrawiamy serdecznie,

Ania & Piotrek

sobota, 20 czerwca 2015

Sałatka z brązowego ryżu z tuńczykiem

Witajcie w ten czerwcowy weekend,

Czasem przychodzi ochota na zjedzenie prostego i sycącego czegoś. Najlepiej z niczego. Czegoś, czyli jakiejś potrawy czy przekąski, która będzie pyszna a jej wykonanie nie zajmie nam zbyt wiele czasu.  Na pewno zostają Wam czasem jakieś resztki obiadu. Mamy dla Was dziś pomysł na wykorzystanie resztek ryżu. Nam została saszetka ugotowanego brązowego ryżu i po chwili spojrzenia w zapasy kuchenne już wiedzieliśmy co z niego zrobić. Co powiecie na sałatkę z brązowego ryżu z tuńczykiem? Prosta w wykonaniu, sycąca i doskonała na drugie śniadanie np. do pracy. Świetnie nadaje się również jako przekąska na spotkanie w gronie przyjaciół czy przyjęcie. Bardzo lubimy takie potrawy. Polecamy. :)

Sałatka z brązowego ryżu z tuńczykiem
Sałatka z brązowego ryżu z tuńczykiem

Składniki:
- 1 saszetka ugotowanego brązowego ryżu
- 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
- 1 puszka kukurydzy
- 6-8 średnich ogórków konserwowych pokrojonych w kostkę
- 1 garść posiekanej natki pietruszki
- 5 łyżek stołowych dobrej musztardy
- 5 łyżek oliwy z oliwek
- pieprz czarny do smaku
- ewentualnie sól do smaku (my nie dodawaliśmy soli)




Wykonanie:
Potrzebna będzie miska, do której będziemy po kolei wrzucać poszczególne składniki. Zaczynamy od ryżu. Dodajemy następnie dokładnie odcedzoną kukurydzę oraz pokrojone ogórki konserwowe i posiekaną natkę. Na tym etapie wymieszajmy składniki zanim dodamy rybę. Odcedzamy dokładnie tuńczyka i rozdrabniamy go widelcem, wrzucamy do miski. W małym naczyniu mieszamy składniki sosu – oliwę z oliwek, musztardę i pieprz. Polewamy nim sałatkę i dokładnie mieszamy. 
Sałatka gotowa, można zjadać. :)

Pozdrawiamy serdecznie,

Ania & Piotrek

piątek, 6 lutego 2015

Czerwone i czarne na talerzu, czyli czarny makaron z pomidorowym sosem

Witajcie Kochani,

Cierpimy ostatnio na „czasobrak”. Miało być spokojniej, bo Ania jest już po obronie doktoratu i nie ma już tego całego zamieszania z tym związanego. Jak to jednak w życiu bywa, przypełzało kilka innych spraw o terminie realizacji na wczoraj. Dlatego też w naszej kuchni ostatnio dominują dania, które da się przyrządzić jak najszybciej. Szybko jednak nie oznacza dla nas byle jak. W tym kompromisów nie ma. :)

Czy jedzenie, które ma być szybkie w wykonaniu może ciekawie wyglądać i świetnie smakować? Tak, tak, i jeszcze raz tak. Dlatego dziś mamy dla Was propozycję na czerwone i czarne. Nasza propozycja to czarny makaron – tagliolini – al nero di seppia z lekko pikantnym sosem pomidorowym oraz z prażonymi pestkami dyni i słonecznikiem. Piękny kontrast na białych talerzach, a do tego dopieszczone kubki smakowe. Przygotowanie zajmuje tylko tyle czasu, ile ugotowanie makaronu. Czego chcieć więcej. :)

Czarny makaron z pikantnym sosem pomidorowym oraz prażonymi pestkami dyni i słonecznikkiem
Czerwone i czarne na talerzu

Składniki (na 2-3 osoby):
- 250 g czarnego świeżego makronu (u nas świeże tagliolini czarne dzięki barwnikom pozyskanym z mątwy, może być tez inny makaron)
- puszka pokrojonych pomidorów bez skóry
- 1 duża cebula
- 1 garść pokrojonych czarnych oliwek
- 1 garść pestek dyni
- 1 garść ziaren słonecznika
- 1 łyżka stołowa posiekanego świeżego chili
- 1 posiekany ząbek czosnku
- 1 łyżka oliwy
- 0,5 łyżeczki bazylii suszonej
- 0,5 łyżeczki cynamonu mielonego
- 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
- sól i pieprz do smaku
Tagliolini

Wykonanie:
Wykonanie zabiera mało czasu. Wstawiamy wodę na makaron, a w tym czasie na suszej patelni prażymy pestki dyni i słonecznik. Zdejmujemy pestki z patelni. Wlewamy łyżkę oliwy, dodajemy cebulę, czosnek i chili. Smażymy, aż cebula się zeszkli. Następnie na patelni lądują pomidory z puszki, oliwki oraz przyprawy: bazylia, cynamon, słodka papryka. Woda na pewno się już na makaron wrze, więc wrzućcie go do niej i gotujcie według przepisu na opakowaniu. Sos na patelni doprawcie solą i pieprzem do smaku i dajcie mu czas do chwili, aż makaron będzie gotowy. Odcedzony makaron ułóżcie na talerzach, polejcie sosem pomidorowym, a po wierzchu posypcie uprażonymi wcześniej pestkami. Rewelacja dla oczu i podniebienia! :)

Czarno – czerwone pozdrowienia,

Ania & Piotr

sobota, 10 stycznia 2015

Zielone pesto z rukoli i ricotty

Witajcie Kochani,

Zima chyba odpuściła sobie nasz kraj i postanowiła dobić wszystkich deszczem oraz burą aurą. Brrrr! W taką pogodę najlepsze jest gorące kakao lub aromatyczna kawa, które lekko pobudzą nasze przygnębione i ospałe komórki nerwowe. Poprosimy dużą porcję! ;)

Mamy dziś dla Was propozycję szybkiego obiadu, który uzupełni choć trochę niedobory wapnia, magnezu, żelaza i cynku. Serwujemy dziś makaron z zielonym pesto z rukoli i ricotty. Jest to danie ekspresowe – jego przygotowanie zajmuje tylko tyle, co ugotowanie makaronu. Pesto możecie też z powodzeniem wykorzystać jako dip, pastę do kanapek lub naleśników. Rukola to nie tylko źródło wymienionych wyżej niezbędnych nam pierwiastków, ale zawiera także witaminy A, C i K oraz bardzo cenny kwas foliowy. Wśród właściwości prozdrowotnych rukoli można wymienić  to, że ma działanie bakteriobójcze oraz wzmacnia naszą odporność. Zawiera luteinę, która jest cenna dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania naszych oczu. Bogactwo flawonoidów zawartych w rukoli, ma działanie antyoksydacyjne oraz przeciwnowotworowe. Może zainteresuje Was również to, że uważana jest od starożytności za bardzo skuteczny afrodyzjak. :) Analizując bogactwo składników, które ze sobą niesie, nie ma co do tego wątpliwości – pobudza, dodaje wigoru, wspomaga płodność. Jednym zdaniem – nic tylko brać i jeść! :)

Zielone pesto z rukoli i ricotty
Zielone pesto z rukoli i ricotty

Składniki (na 2-3 osoby):
- pół dużego opakowania rukoli
- 100 g ricotty
- 3 łyżki oliwy z oliwek aromatyzowanej ziołami (nasz domowy tuning oliwy) – może być zwykła
- 2 łyżki soku z cytryny
- sól i pieprz
- połowa opakowania dowolnego makaronu (u nas bavette – spłaszczone spaghetti)
Rukola

Wykonanie:
Gotujemy makaron. W tym czasie myjemy rukolę, osączamy z wody na ręcznikach papierowych lub za pomocą wirówki do sałaty (swoją drogą musimy sobie taką sprawić). Odłóżcie kilka listków do dekoracji. Wrzucamy rukolę do blendera, dodajemy oliwę, sok z cytryny i miksujemy na pastę. Następnie dodać możecie już ricottę, koniecznie trochę pieprzu i ewentualnie sól do smaku. Miksujcie chwilę, aż składniki się wymieszają. Odcedźcie makaron, ale zostawcie sobie pól szklanki wody z gotowania makaronu na wszelki wypadek. Wrzućcie odcedzony makaron z powrotem do garnka lub miski, dodajcie pesto i wymieszajcie. Jeśli nie chce się wszystko ładnie rozprowadzić dodajcie ociupinkę wody z gotowania makaronu. Rukola jest surowa, więc nie traci żadnych wartości i składników odżywczych. Możecie nakładać i zajadać niezwłocznie. Pyszności! :)
Obiad na stole - rukola rządzi!
Makaron z pesto z rukoli i ricotty

Zielone pozdrowienia,

Ania & Piotr

wtorek, 30 grudnia 2014

Zimowe muffiny

Witajcie Kochani,

Jak wygląda Wasza zima? U nas póki co straszy lekkim mrozem, ale śniegu brak. W końcu to coś, co nawet trawników nie zakrywa trudno nazwać śniegiem. ;) Gdy na spacerze lub w czasie powrotu z pracy mróz musnął nam policzki i nosy, od razu ma się ochotę wypić lub zjeść coś rozgrzewającego. Gdy myślimy o czymś rozgrzewającym i zimowym, od w myślach rozgaszcza się zapach korzennych przypraw. Otulają swym ciepłym i zmysłowym aromatem każdego, kto im tylko na to pozwoli.
Dla nas grudzień zawsze pachnie cynamonem, kardamonem, goździkami oraz pomarańczami. Dokładnie tak też dla nas po części pachniały Święta Bożego Narodzenia. Aromaty nieodłączne, dające poczucie bezpieczeństwa i przywołującego najmilsze wspomnienia.
Z tych właśnie względów mamy dla Was dziś propozycję zimowych muffinów. Takich, które pachną korzennymi cudami zdominowanymi przez cynamon i goździki oraz pomarańczową skórkę. Mieszankę przypraw korzennych robimy sami, komponując to, co dla nas najfajniejsze. :) Ale z powodzeniem możecie zastąpić to dobrej jakości przyprawą gotową. A wracając do muffinów to są długo wilgotne za sprawą startego jabłka i umiarkowanie słodkie, co rekompensuje słodka polewa. Cudowne i proste do wykonania. :)

Zimowe muffiny
Zimowe muffiny

Składniki (na 12 muffinów, pieczemy ok. 20 minut w 180 °C):
- 250 g mąki
- 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 czubate łyżeczki przyprawy do piernika (u nas wyrób własny)
- 3 łyżki kakao
- 1 jajko
- 150 ml mleka
- 80 g cukru
- 6 łyżek oleju
- skórka starta z 1 średniej pomarańczy
- 1 średnie jabłko starte na dużych oczkach

Polewa:
- pół tabliczki czekolady karmelowej

Ozdoby:
- płatki gorzkiej czekolady – 3-4 łyżki
Ozdabiamy muffiny

Własnego wyrobu przyprawa do piernika:
- 3 łyżki cynamonu
- 5-7 ziaren ziela angielskiego
- 5-6 ziaren pieprzu
- 10 goździków
- 1 łyżeczka mielonego kardamonu
- 1 łyżeczka mielonego imbiru
Zimowe aromaty

Wykonanie przyprawy do piernika:
Wszystkie przyprawy umieszczamy w młynku do kawy i mielimy do konsystencji mielonego cynamonu. Możecie też użyć moździerza. Przesypujemy do małego pojemniczka i używamy dowolnie. Pachnie obłędnie. :)

Wykonanie muffinów:
Do większej miski wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia, cukier, przyprawę do piernika, kakao i dokładnie wszystko mieszamy. W drugim naczyniu mieszamy mleko, olej, jajko oraz skórkę startą z pomarańczy i starte jabłko. Następnie wlewamy mokre do suchych i mieszamy szybko, nie musi być dokładnie – cały sekret muffinów. Wlewamy do foremek – na ¾ ich wysokości i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 °C na około 20 minut. Gdy wystygną ozdóbcie je albo cukrem pudrem, albo naszą propozycją polewy – stopiona czekolada karmelowa. Nim polewa zastygnie, posypcie muffiny czymś kontrastującym, np. płatkami gorzkiej czekolady. Smakują fantastycznie, zwłaszcza w towarzystwie gorącej kawy. Polecamy! :)
Aromatyczne muffiny

Piernikowe pozdrowienia,


Ania & Piotr

niedziela, 19 października 2014

Krewetki z makaronem z pikantną nutą na szybko

Ciepłe dzień dobry na te chłodne dni,

Czasem bywa tak, że wszystko jest nie tak i na opak. Deszcz pada, jest szaro, buro i ponuro. Ucieknie nam autobus lub tramwaj sprzed nosa, ktoś zawarczy lub nas obsztorcuje. Ulubione buty przemokną, wiatr przeszyje zimnem a kawa nie postawi na nogi tak jak zawsze. Zdarza Wam się tak? Ręka do góry, kto się może pod tym podpisać. Chyba wielu z Was właśnie podniosło rękę. Nie oszukujmy się, każdy ma czasem tak dzień na „nie”. Jest wiele rzeczy, które wtedy pomagają. Dla nas może to być kubek gorącego kakao, koc i do tego jakiś optymistyczny film. Inna opcja to kieliszek dobrego wina i przyjemne nuty sączące się w tle, lub też jakiś nieskomplikowany a smaczny posiłek, zwłaszcza w towarzystwie najbliżej osoby. A co na Was działa najlepiej w takiej sytuacji?
My dziś skoncentrujemy się na posiłku. Będzie to prosta i ekspresowa propozycja jedzenia, które nam praktycznie zawsze poprawia nastrój. Również jego wspólne przygotowanie. :) Lekko pikantne krewetki z makaronem, pomidorami i czarnymi oliwkami na szybko. Rozgrzewa, jest proste i pyszne. Co Wy na to? Do tego kieliszek białego, ulubionego wina i od razu świat wokół nie jest taki zły. :)

Krewetki z makaronem z pikantną nutą na szybko
Pikantne krewetki na szybko z makaronem

Składniki (na 2 osoby):
- 200 g krewetek (u nas mrożone grenlandzkie)
- 1 ząbek czosnku drobno posiekany lub starty na tarce
- 1 duży lub 2 średnie pomidory pokrojone w kostkę
- 1 garść pokrojonych w plasterki czarnych oliwek
- 1 garść posiekanej natki pietruszki
- sok z połowy cytryny
- 1 łyżka stołowa świeżego posiekanego drobno chili
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 4-5 łyżek białego wina do podlania krewetek (opcjonalnie, a u nas zawsze;) )
- połowa opakowania makaronu spaghetti
- sól i pieprz do smaku
Krewetki na szybko

Wykonanie:
Tradycyjnie zaczniemy od wstawienia wody na makaron i rozmrożenia krewetek (wcześniej opisaliśmy ten sposób tutaj). W tym czasie siekamy wszystko co musimy przygotować, żeby mieć wszystko przygotowane. Gdy woda na makaron wrze, to wrzucamy go i przystępujemy do prac głównych. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Następnie wrzucamy na nią czosnek i chili. Smażymy chwile aż chili puści soki. Wtedy na patelni lądują rozmrożone i osączone krewetki. Po krótkiej chwili skrapiamy je sokiem z cytryny i dorzucamy połowę posiekanej natki. Dajemy im minutę po czym podlewamy wszystko winem i czekamy aż się na patelni wszystko zagotuje. Wtedy dorzucamy oliwki i pomidory. Wino może być to samo, które podamy razem z daniem. Dusimy chwilę. Na tym etapie prac, makaron powinien już być gotowy. Odcedzamy, dorzucamy na patelnię i mieszamy. Dajemy daniu chwilę, minutę, maksymalnie dwie, by wszystko się dobrze wymieszało a makaron wchłonął cudowny sos. Nakładamy porcje na talerze, posypujemy pozostałą natka pietruszki i podajemy. Pychota. Od razu zajadamy, w doborowym towarzystwie ulubionego wina, a przede wszystkim bliskiej osoby. Smacznego życzymy! :)
Szybki obiad dla Dwojga :)

Pozdrawiamy ciepło,


Ania & Piotr

Drukuj w PDF

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...