Pokazywanie postów oznaczonych etykietą finger food. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą finger food. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 stycznia 2016

Karnawałowy szał przekąskowy

Karnawałowe dzień dobry :)

Karnawałowe szaleństwa w tym roku trwają krócej niż w zeszłym, dlatego warto wykorzystać ten czas. :) Urządzacie domowe prywatki czy też może gdzieś wychodzicie? My preferujemy domowe spotkania w gronie przyjaciół przy stole pełnym smakowitości. :)

Jeżeli planujecie karnawałowe przyjęcie, lub akurat w tym czasie macie urodziny czy imieniny to mamy dla Was zestawienie kilku przekąsek. Świetnie w takiej funkcji sprawdza się coś, co nazywane jest finger food. Na naszym blogu znajdziecie zakładkę z takimi propozycjami. Przegląd przekąsek z pewnością będzie przydatny przy planowaniu menu lub pozwoli Wam zaskoczyć gości czymś nowym. :)
Karnawałowe przekąski

Wielką popularnością cieszą się na naszym blogu przekąski z tortilli w dwóch wersjach – na pomidorowo i na łososiowo. Jest to pomysł na coś szybkiego i bardzo smacznego, co znika z talerzy w tempie błyskawicznym. Polecamy je, gdyż ich wykonanie zajmuje mało czasu, a ślicznie się prezentują. :)
Roladki pomidorowe i z  łososiem

Jeśli macie ciut więcej czasu, możecie pokusić się o wykonanie koktajlowych kanapek a’la koreczki. Są świetne na domowe przyjęcia i ładnie się prezentują. Sam pomysł jest prosty a goście docenią fajniejszą i ładniejszą wersję kanapek. Polecamy! :)
Koktajlowe kanapki
Ślimaczki z ciasta francuskiego – pomidorowe i z łososiem to kolejna smakowita propozycja. Ich wykonanie zajmie więcej czasu niż  w przypadku pozostałych przekąsek, ale jest łatwe a efekt jest tego wart. Miny gości również. :) Polecamy je serwowane zarówno na zimno jak i na ciepło. :)
http://okiemidlonmi.blogspot.com/2014/06/slimaczki-z-ciasta-francuskiego.html
Ślimaczki wytrawne z francuskiego ciasta

Na koniec propozycja najłatwiejsza w wykonaniu – przekąski z sera pleśniowego. Super opcja jeśli macie mało czasu lub pozostałe propozycje wydają wam się zbyt pracochłonne. Cztery składniki, talerz i gotowe. Jest po prostu łatwo, szybko i przyjemnie, a właściwie smacznie. :)
Ser pleśniowy z gruszką i rukolą

Jeśli szukacie natomiast przepisów na sałatki, to odsyłamy Was do posta andrzejkowego, gdzie znalazły się nasze propozycje. :)

Udanej zabawy i smacznych przekąsek! :)

Serdeczne pozdrowienia,

Ania & Piotrek 

poniedziałek, 14 września 2015

Koktajlowe kanapki a’la koreczki

Wrześniowe dzień dobry,

Wakacje już za pasem i pogoda wczesnojesienną zaczyna przypominać. W związku z tym wieczory częściej spędzamy w domach. A wieczór w domu nie oznacza nudy – zawsze można zaprosić przyjaciół lub rodzinę i w takim gronie miło spędzić czas. Do tego można poczęstować ich czymś smacznym i nietuzinkowym. Dzisiejsza nasza propozycja to koreczki – kanapki. Idealne na domowe spotkania jak i imprezy różnego rodzaju. Są świetne jako przekąski na domowe przyjęcia. Są kuszące dla maluchów i niejadków. Pomysł prosty. Poza tym to w końcu fajniejsza i ładniejsza wersja oklepanych kanapek. Polecamy! :)
Koktajlowe kanapki a'la koreczki

Składniki na 10 koreczko-kanapek:
- 10 kromek chleba (u nas żytni)
- 5 plastrów szynki (u nas konserwowa) – tak by wyszło co najmniej 10 krążków
- 5 plastrów żółtego sera (u nas gouda) – tak by wyszło co najmniej 10 krążków
- 1 ser typu mozzarella biała pokrojony w plastry
- 1 duży pomidor pokrojony w plastry
- ok. ½ ogórka zielonego pokrojonego w plastry
- musztarda/ketchup/ dip z twarożku i suszonych pomidorów – do smarowania chleba
- 10 pomidorków koktajlowych

Wykonanie:
Najwięcej czasu zajmuje przygotowanie produktów do zrobienia tych koreczko-kanapek, ale później idzie o wiele szybciej i naprawdę warto. Z każdej kromki chleba wycinamy dwa kółka (zależy to oczywiście do wielkości kromki chleba i narzędzia do wycinania). Najlepiej do wycinania nadadzą się ringi do deserów lub formowania ryżu czy warzyw. Może być też foremka do wycinania ciastek. Z kwadratowego plastra szynki podobnie wycinamy po dwa kółka a z sera żółtego udało się wyciąć nawet trzy. Ser typu biała mozzarella kroimy w plastry tak samo jak pomidora i ogórka. Z mozzarelli również wycinamy kółka.
Wykrawanie czas zacząć

I dalej wykrawamy

Kroimy wszystko co potrzebne
Okrągłe kromki żytniego chleba smarujemy tym, co lubimy -  może być to ketchup lub musztarda, czy dip czosnkowy, pomidorowy czy typu guacamole. W naszym wypadku był to twarożek zmiksowany z suszonymi pomidorami według tego przepisu. Układanie kanapeczek najsprawniej wychodzi, gdy wykorzystamy do tego ten sam ring lub foremkę, której użyliśmy do wycinania. Ustawiamy na desce kuchennej ringa i na sam spód wkładamy chlebowe kółko – posmarowane twarożkiem, a dalej plaster szynki, ogórek, ser żółty, pomidor, powtarzamy potem składniki i na koniec druga kromka chleba. W wersji innej pomiędzy posmarowany chleb wkładamy ogórka, ser typu mozzarella i pomidora. Tak naprawdę kolejność i ilość wsadu a także rodzaj zależy od Was oraz tego co lubicie lub co preferują Wasi goście.
Całość przekłuwamy wykałaczką aby się dobrze trzymało a na wierzch nabijamy połówkę lub całego pomidorka koktajlowego. Na zakończenie wysuwamy delikatnie całą kanapkę z ringa i powtarzamy tę samą czynność z kolejnym koreczkiem.
Składanie kanapki - koreczka
Wyglądają rewelacyjnie na stole, a do tego są bardzo smaczne. Może nie są to najszybsze kanapki świata, ale z całą pewnością najbardziej urokliwe. :) Goście na pewno to docenią, a już na pewno ci najmniejsi. Smacznego! :)
 
Serwujemy koktajlowe kanapeczki
Kanapkowe pozdrowienia,


Ania & Piotrek


sobota, 3 stycznia 2015

Pierogi drożdżowe z kapustą i grzybami

Witajcie w Nowym Roku,

I tak niepostrzeżenie zakradł się do nas Nowy Rok. Poprzedni minął jak z bicza strzelił. Po ciuchu liczymy, że ten nowy będzie płynął nam w trochę wolniejszym tempie. Rok 2015 powitaliśmy w szampańskich nastrojach. A Wy jak go zastaliście?
Karnawał w pełni. Wykorzystajcie go tak, jak lubicie najbardziej. Czy to na spotkaniach z przyjaciółmi, znajomymi lub rodziną. A może na inny sposób w domowym zaciszu z książką lub filmem.
Mamy dziś dla Was propozycję dania w sam raz na kanałowe spotkania. Są to pierogi drożdżowe z kapustą i grzybami. Idealne na ciepło i zimno. Solo lub jako dodatek do czerwonego barszczu. Są u nas tradycją sylwestrową – muszą się wtedy znaleźć na stole. Na naszym stole wigilijnym też gościły. Smakują wybornie i mamy wrażenie, że znikają błyskawicznie ze stołu. Rewelacja! :)

Pierogi drożdżowe z kapustą i grzybami
Pierogi drożdżowe z kapustą i grzybami

Składniki na farsz:
- 1 kg kiszonej kapusty
- 2,5 szklanki suszonych grzybów leśnych (objętość mierzona na sucho) - możecie zastąpić kilogramem podsmażonych pieczarek
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- 3 średnie cebule
- łyżka oleju do smażenia
- sól i pieprz do smaku

Składniki na ciasto drożdżowe:
- 500 g mąki
- 250 ml mleka
- 70 g drożdży
- 1 płaska łyżka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 jajko
- olej do późniejszego smażenia

Wykonanie farszu:
Grzyby najlepiej namoczyć dzień wcześniej na noc. Następnego dnia opłukać je dokładnie pod bieżącą wodą, zalać świeżą i gotować na małym ogniu do miękkości. Zwykle około 30 minut po nocnym namaczaniu wystarcza. Jeśli stwierdzicie, że nie, to gotujcie je dłużej. W tym samym czasie kapustę kiszoną zalejcie szklanką wody, dodajcie ziele angielskie i liście laurowe. Gotujcie aż będzie miękka na małym ogniu. Gdy grzyby będą gotowe, odcedźcie je i posiekajcie drobno. Są zwolennicy mielenia czy potraktowania ich blenderem, ale naszym zdaniem najlepiej posiekać je drobno nożem – puszczą mniej wody i pierogi będą smaczniejsze. Gdy kapusta będzie miękka do wyjmijcie z niej ziele angielskie i liście laurowe i odciśnijcie. Odwar zostawcie – może się przydać do dokwaszenia farszu. Odciśniętą kapustę pokrójcie drobniej. W misce wymieszajcie grzyby i kapustę, doprawcie solą i pieprzem. Jeśli farsz będzie za mało kwaśny, dodajcie trochę odwaru z kapusty. Cebulę posiekajcie w drobną kostkę i podsmażcie na lekko złoty kolor na łyżce oleju, a następnie dodajcie do farszu. Dokładnie wymieszajcie i sprawdźcie, czy niczego mu nie brakuje. Farsz można zrobić dzień wcześniej i przechować w lodówce.
Grzyby

Gotowy farsz

Wykonanie ciasta na pierogi:
Zaczynamy od zrobienia zaczynu. W tym celu zagrzejcie lekko mleko, ale nie za bardzo. Musi być lekko ciepłe. Dodajcie cukier i 1 łyżkę mąki, a następnie wkruszcie drożdże. Wymieszajcie i odstawcie aż zaczyn urośnie – zwykle około 15 minut. Do dużej miski wsypcie mąkę, sól i lekko przemieszajcie. Następnie wlejcie zaczyn i wbijcie jajko. Zaróbcie szybko ciasto. Powinno być dość luźne. Jeśli wychodzi za sztywne, dolejcie trochę mleka. Przykryjcie ściereczką i zostawcie w ciepłym miejscu do wyrośnięcia – zwykle około 30 minut, ale to musicie ocenić sami. Ciasto powinno około 4 razy zwiększyć swoją objętość. Gotowe do dalszej pracy ciasto musi być bardzo plastyczne. Odrywamy po kawałku, wałkujemy, ale nie za cienko – tak na 2 mm, lub na oko – Ci co robią zwykłe pierogi, będą doskonale wiedzieć jak. Wycinamy koła lub kwadraty (u nas koła) wielkości dowolnej – najlepiej takie co będą potem na 2-3 kęsy, nakładamy farsz i zalepiamy tak, jak umiemy najlepiej. 
Lepimy pierogi

Smażymy na oleju na złoty kolor z obu stron. Uwaga – pierogi powinny w oleju swobodnie pływać. Wyjmujemy na ręczniki papierowe, by dobrze je odsączyć. Gotowe. Nie liczcie na to, że powstrzymacie się od natychmiastowej degustacji – pachną cudnie. Możemy podawać, tak jak lubimy najbardziej. :) Palce lizać! :)
Gotowe pierogi

Serdeczne i jeszcze noworoczne pozdrowienia,


Ania & Piotr

wtorek, 30 grudnia 2014

Zimowe muffiny

Witajcie Kochani,

Jak wygląda Wasza zima? U nas póki co straszy lekkim mrozem, ale śniegu brak. W końcu to coś, co nawet trawników nie zakrywa trudno nazwać śniegiem. ;) Gdy na spacerze lub w czasie powrotu z pracy mróz musnął nam policzki i nosy, od razu ma się ochotę wypić lub zjeść coś rozgrzewającego. Gdy myślimy o czymś rozgrzewającym i zimowym, od w myślach rozgaszcza się zapach korzennych przypraw. Otulają swym ciepłym i zmysłowym aromatem każdego, kto im tylko na to pozwoli.
Dla nas grudzień zawsze pachnie cynamonem, kardamonem, goździkami oraz pomarańczami. Dokładnie tak też dla nas po części pachniały Święta Bożego Narodzenia. Aromaty nieodłączne, dające poczucie bezpieczeństwa i przywołującego najmilsze wspomnienia.
Z tych właśnie względów mamy dla Was dziś propozycję zimowych muffinów. Takich, które pachną korzennymi cudami zdominowanymi przez cynamon i goździki oraz pomarańczową skórkę. Mieszankę przypraw korzennych robimy sami, komponując to, co dla nas najfajniejsze. :) Ale z powodzeniem możecie zastąpić to dobrej jakości przyprawą gotową. A wracając do muffinów to są długo wilgotne za sprawą startego jabłka i umiarkowanie słodkie, co rekompensuje słodka polewa. Cudowne i proste do wykonania. :)

Zimowe muffiny
Zimowe muffiny

Składniki (na 12 muffinów, pieczemy ok. 20 minut w 180 °C):
- 250 g mąki
- 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 czubate łyżeczki przyprawy do piernika (u nas wyrób własny)
- 3 łyżki kakao
- 1 jajko
- 150 ml mleka
- 80 g cukru
- 6 łyżek oleju
- skórka starta z 1 średniej pomarańczy
- 1 średnie jabłko starte na dużych oczkach

Polewa:
- pół tabliczki czekolady karmelowej

Ozdoby:
- płatki gorzkiej czekolady – 3-4 łyżki
Ozdabiamy muffiny

Własnego wyrobu przyprawa do piernika:
- 3 łyżki cynamonu
- 5-7 ziaren ziela angielskiego
- 5-6 ziaren pieprzu
- 10 goździków
- 1 łyżeczka mielonego kardamonu
- 1 łyżeczka mielonego imbiru
Zimowe aromaty

Wykonanie przyprawy do piernika:
Wszystkie przyprawy umieszczamy w młynku do kawy i mielimy do konsystencji mielonego cynamonu. Możecie też użyć moździerza. Przesypujemy do małego pojemniczka i używamy dowolnie. Pachnie obłędnie. :)

Wykonanie muffinów:
Do większej miski wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia, cukier, przyprawę do piernika, kakao i dokładnie wszystko mieszamy. W drugim naczyniu mieszamy mleko, olej, jajko oraz skórkę startą z pomarańczy i starte jabłko. Następnie wlewamy mokre do suchych i mieszamy szybko, nie musi być dokładnie – cały sekret muffinów. Wlewamy do foremek – na ¾ ich wysokości i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 °C na około 20 minut. Gdy wystygną ozdóbcie je albo cukrem pudrem, albo naszą propozycją polewy – stopiona czekolada karmelowa. Nim polewa zastygnie, posypcie muffiny czymś kontrastującym, np. płatkami gorzkiej czekolady. Smakują fantastycznie, zwłaszcza w towarzystwie gorącej kawy. Polecamy! :)
Aromatyczne muffiny

Piernikowe pozdrowienia,


Ania & Piotr

czwartek, 16 października 2014

Przekąski z tortilli w wersjach dwóch: na pomidorowo i na łososiowo

Witajcie Kochani,

Liści na drzewach regularnie ubywa, ale pogoda jest dla Nas w miarę łaskawa jak na jesień w polskim wydaniu. Sprzyja spacerom zdecydowanie, ale coraz dłuższe wieczory sprzyjają też spędzaniu ich w gronie znajomych oraz rodziny. Takie wieczory natomiast sprzyjają przyrządzaniu jakiś przekąsek. Dla jednych idealnym uzupełnieniem rozmów będzie coś słodkiego, a inni oddadzą się wytrawnym przegryzkom. U nas wygrała opcja druga. Mamy dziś dla Was propozycję przekąsek w wersji słonej, czyli wytrawnej. Jest to pomysł na coś szybkiego i bardzo smacznego. Są to roladki z tortilli w dwóch odsłonach – jedna z suszonymi pomidorami i twarożkiem a  druga z chrzanowym twarożkiem i wędzonym łososiem. Sprawdzają się znakomicie jako finger food na takie wieczorne spotkania przy herbacie, jak i na różnych imprezach, przyjęciach. Znikają z talerzy w tempie błyskawicznym. Polecamy je bardzo, gdyż wykonanie zajmuje mało czasu, a są smakowite. :)

Przekąski z tortilli, czyli finger food w wersjach dwóch: na pomidorowo i na łososiowo
Roladki na desce

Składniki na tortille z pomidorami suszonymi i twarożkiem:
- 3 placki tortilli
- 1 kremowy twarożek śmietankowy lub naturalny
- 8-10 pomidorów suszonych w zalewie z oliwy/oleju
- 1 garść czarnych oliwek pokrojonych w plasterki

Składniki na tortille z chrzanowym twarożkiem i łososiem wędzonym:
- 3 placki tortilli
- 1 kremowy twarożek śmietankowy lub naturalny
- 1,5-2 łyżeczki chrzanu tartego
- 100-150 g łososia wędzonego na zimno
- 3 korniszony lub ogórki kiszone pokrojone w cienkie plastry
- 3 łyżki stołowe pokrojonych w plastry czarnych oliwek
- sok z połowy cytryny

Wykonanie:
Wykonanie jest proste. Najłatwiejsze są roladki z pomidorami i od nich zaczniemy. Bierzemy się za zmiksowanie suszonych pomidorów z odrobiną zalewy w której się znajdowały. Potem dodajemy do nich cały twarożek i miksujemy na gładko. Szykujemy placki tortilli. Zmiksowane pomidory z twarożkiem dzielimy na trzy części. Smarujemy każdy placek równo taką masą. Bliżej jednej strony placka, usypujemy pas pokrojonych oliwek. Teraz możemy zawijać roladki. Każdą z nich zawijamy w folię spożywczą lub aluminiową, formując ściśle walce i dociskając je. Ważne by zawinięte były ciasno – ułatwi to potem krojenie.
Tortilla z twarożkiem z suszonymi pomidorami

Tortilla z chrzanowym twarożkiem z wędzonym łososiem
Roladki z łososiem też robi się prosto, ale wymagają ciut więcej zachodu. Twarożek mieszamy z chrzanem bardzo dokładnie i dzielimy go na trzy części. Rozkładamy tortille. Smarujemy każdy placek równo takim chrzanowym twarożkiem i bliżej jednej strony placka układamy plastry łososia. Rybę skrapiamy sokiem z cytryny, układamy na nim pokrojone oliwki i plasterki korniszonów. Możecie jeszcze posypać łososia koperkiem lub natką pietruszki – smakuje jeszcze lepiej. U nas tym razem było bez takich dodatków – nie wiedzieliśmy czy wszyscy goście je lubią. ;) Podobnie jak poprzednio zwijamy roladki, pamiętając by zrobić to dość ciasno. Obwijamy każdą folią spożywczą lub aluminiową ciaśniej je formując.
Kroimy tortille


Tak przygotowane roladki mogą być krojone od razu, ale wiemy z doświadczenia, że lepiej się je pokroi, jeśli spędzą przynajmniej pół godziny w lodówce. Każdą roladkę kroimy po skosie w plastry szerokości ok. 2 cm i układamy na półmisku lub talerzu farszem go góry – będą się super prezentować. Z jednego placka w zależności od jego średnicy wychodzi około 10 kawałków. Ciekawy i smaczny finger food mamy gotowy. Serwujemy! :)
Przekąski z tortilli na półmisku

Jesienne pozdrowienia,

Ania & Piotr

wtorek, 5 sierpnia 2014

To nie żadna filozofia, czyli smaczna przekąska z sera pleśniowego

Witajcie Kochani,

Witamy Was po przerwie, która była efektem permanentnego braku czasu. Natłok codziennych spraw, ale i nadzwyczajne wydarzenia zrobiły swoje. Otóż Ania tocząc bój o swój doktorat stoczyła walkę z pierwszym egzaminem - filozofią. (Teraz już wiecie skąd tytuł posta :) ). Katowała ją niemiłosiernie i miło nam poinformować, że walkę stoczyła zwycięsko. Egzamin zdany, kolejne w dalszej perspektywie, więc można wrócić do przyjemniejszych spraw, czyli do naszego bloga. :)

Mamy dziś dla Was propozycję błyskawicznej przekąski na bazie sera z niebieską pleśnią. Jest błyskawiczna, wymaga tylko 4 składników, noża, deski do krojenia i talerza do podania. Jest świetnym finger food’em, którym można się delektować nie tylko na przyjęciach, ale i a może przede wszystkim podczas wyjątkowych wieczorów we dwoje z lampką wina. :) Ewentualnie w obecnej sytuacji na świecie z kieliszkiem cydru z polskich jabłek. ;)

Wieczór we dwoje

Niebieski ser pleśniowy z gruszką i rukolą serwowany na krakersach.

Krakersy, rukola, gruszka i ser pleśniowy

Potrzebne składniki:
- 1 opakowanie sera z błękitną pleśnią, np. typu blue lub inny
- 1 dobra, duża i słodka gruszka
- 12-16 ulubionych krakersów
- 1 garść umytej rukoli

Wykonanie:
Wykonanie to jak już pisaliśmy na początku, żadna filozofia. ;) Na talerzu układamy krakersy jeden obok drugiego. Na krakersach układamy po 2-3 listki rukoli, a na nich cienkie półplasterki gruszki. Na takiej smacznej bazie, układamy dość cienkie plasterki sera pleśniowego. Najlepiej smakuje w towarzystwie ukochanej osoby i kieliszka ulubionego wina. Polecamy. :)

Talerz z serowymi przekąskami

Smacznego :)


Ania & Piotr

sobota, 21 czerwca 2014

Tortilla z grillowaną polędwiczką wieprzową - pomysł na letni obiad

Witajcie pomiędzy strzelonymi bramkami,

Dziś będzie pomysł na letni obiad - lekko i do syta. Można je również spakować i zabrać do pracy jako lunch czy jako jedzenie na piknik. Jest to również coś dla kibiców. Podczas oglądania rozgrywek piłkarskich najlepiej sprawdza się jedzenie, które robi się szybko, a potem jeszcze można je wziąć w dłoń przed telewizorem i pałaszować nie odrywając się od meczu.
Nasza propozycja to grillowane polędwiczki wieprzowe zawinięte w placek tortilli. Do tego wsad warzywny i domowy sos czosnkowy. Tortilla taka jest dobra i na ciepło a i wyśmienicie się sprawdza jako danie zimne. Myślimy, że taki pomysł jest też dobrą propozycją na szwedzki stół, czy pokrojona w mniejsze kawałki może być też mięsną przekąską – finger foodem. Zatem do dzieła. 

Grillowane polędwiczki wieprzowe zawijane w placki tortilli
Tortilla

Składniki na 6 placków:
- jedna duża lub dwie mniejsze polędwiczki wieprzowe (500-600 g)
- marynata do mięsa:  
  • ok. 50 ml octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka ulubionych ziół (u nas była to mieszanka ziół do sałatki greckiej przywieziona z Krety, której skład ciężko nam rozszyfrować, na pewno jest tam suszony czosnek w kawałkach, rozdrobnione suszone pomidory, oregano, natka pietruszki i jeszcze prawdopodobnie coś - nierozszyfrowana reszta składników)
  • 0,5 łyżeczki oregano suszonego
  • 0,5 łyżeczki lubczyku suszonego
  • 1 łyżka oliwy
  • sól i pieprz do smaku
- 6 placków tortilla
- niewielka ilość oliwy lub oleju do posmarowania żeberek patelni grillowej (lub zwykłej patelni)
- warzywny wsad:
  • 1 puszka groszku konserwowego
  • 12-15 pomidorków koktajlowych pokrojonych w połówki
  • 5 ogórków kiszonych okrojonych w plasterki
  •  trochę pokrojonych w małe kawałki papryczek jalapeño – ilość wedle uznania, możecie też nie użyć  ich wcale
  • 6 rzodkiewek pokrojonych w plasterki
- domowy sos czosnkowy z przepisu, który znajdziecie TUTAJ (lub taki, który lubicie)
Grillowane polędwiczki

Zwijanie w tortillę

Przygotowanie:
Zaczynamy wszystko od wymieszania marynaty. Wszystkie podane składniki oprócz soli i pieprzu łączycie i odstawiacie na chwilę. Polędwiczki umyjcie, usuńcie błonki i pokrójcie. Najlepiej w  ok. 3 cm plastry w poprzek włókien jeśli polędwiczki są odpowiednio duże. Każdy taki plaster rozgniećcie dłonią na desce i oprószcie solą i pieprzem. Tak przygotowane polędwiczki przełóżcie do jakiegoś naczynia, zalejcie marynatą. Dobrze wymieszajcie wszystko razem i odstawcie na jakieś pół godziny. W tym czasie możecie przygotować sobie wszystkie warzywa, które włożycie do tortilli oraz sos czosnkowy z naszego przepisu (lub taki,  który lubicie). Te dwa składniki, czyli polędwiczki i sos możecie również przygotować dzień wcześniej. Wtedy będzie mniej pracy przed meczem. :) Gdy macie wszystko gotowe, polędwiczki się zamarynowały to możecie rozgrzać grill. U nas tę rolę spełnia patelnia grillowa po prostu. Ale równie dobrze może to być grill elektryczny, lub taki w przydomowym ogródku czy na tarasie. Sprawdzi się tez pieczenie w piekarniku, ale tutaj musicie uważać, żeby piekarnik nie wysuszył mięsa. Jednakże myślimy, że lepsza będzie nawet zwykła patelnia niż piekarnik, ponieważ mięso po takiej marynacie dochodzi błyskawicznie. Wracając do sedna, rozgrzewamy patelnię grillową (lub zwykłą). Zwilżamy placki wodą i podgrzewamy na tej patelni – będą mieć ładne prążki. :) Ciepłe placki odkładamy, żeberka patelni lekko smarujemy, chwilę odczekujemy i możemy grillować mięso. Każdy plaster polędwiczki lekko odsączcie, po prostu niech spłynie z niego marynata i grillujcie. Średnio każdy plaster około 1,5 do 2 minut maksymalnie z każdej strony. Polędwiczka smaży się błyskawicznie. Nie przeciągajcie tego czasu za bardzo. Dzięki krótszej obróbce cieplnej i powyższej marynacie mięso będzie mięciutkie i soczyste. :) Gdy zgrillujecie już całe mięso i chwilę ono odpocznie (1-2 minuty), możecie je pokroić w skośne paski, by łatwiej ułożyć je w plackach. Każdy placek tortilli posmarujcie sosem czosnkowym, ułóżcie paski polędwiczek, dodajcie warzywa – groszek konserwowy, pomidorki koktajlowe, ogórki kiszone, rzodkiewki i posiekane papryczki jalapeño. Zwińcie tortille i przekrójcie na pół lub na 3 części. Serwujcie i zajadajcie. Smacznego! :) 
Gotowa tortilla

Pozdrawiamy mundialowo i sportowo,

Ania & Piotr

piątek, 20 czerwca 2014

Sos czosnkowy na zimno – domowy i najlepszy

Witajcie Kochani,

Lubicie sos czosnkowy?  My uwielbiamy. Zawsze robimy go sami, bo po pierwsze wychodzi pyszny, a po drugie wiemy co w nim siedzi, tzn. jest. Warto robić go samemu. Doprawia się go wtedy tak jak się lubi najbardziej, a i zajmuje to mniej niż 10 minut. Może nawet i 5 minut. :) Pasuje do wielu dań. Niezastąpiony jest do mięs z grilla, mięs na zimno, a także do różnych wariacji z plackami tortilla oraz do domowej pizzy. Świetnie sprawdza się jako dip do różnych przekąsek. Polecamy. :)
Sos czosnkowy

Składniki:
- 1 duży jogurt typu greckiego/grecki lub naturalny gęsty
- 2-3 ząbki czosnku (2 duże a 3 gdy są małe)
- 0,5 łyżeczki suszonego oregano
- 0,5 łyżeczki lubczyku suszonego
- 0,5 łyżeczki suszonego tymianku
- 0,5 łyżeczki pieprzu ziołowego
- sól i pieprz czarny do smaku
Czosnek
Wykonanie:
To zaczynamy. Czosnek możecie drobniusieńko posiekać lub zetrzeć na tarce na małych oczkach do miseczki w której będziecie robić sos. Lekko go posólcie (2 szczypty) i ucierajcie przez chwilę. Czosnek puści wtedy swoje soki. Najtrudniejszy etap za Wami. :) Jogurt przelewamy do miseczki  z czosnkiem (raczej przekładamy, bo gęsty jest). Dodajemy wszystkie zioła, pamiętając by lekko je rozetrzeć w dłoniach, aby uwolnić ich aromaty. Dodajcie pieprz ziołowy i pieprz czarny (ten ile lubicie :) ). Wymieszajcie wszystko dokładnie i spróbujcie. Jeśli potrzeba dodajcie jeszcze trochę soli i pieprzu czarnego. Odstawcie choć na chwilę do przegryzienia. Równie dobrze do następnego dnia – wytrzymuje i nic się z nim nie dzieje. Gotowe.  :)
Sos czosnkowy

Aromatyczne pozdrowienia,


Ania & Piotr

czwartek, 12 czerwca 2014

Ślimaczki z ciasta francuskiego - pomidorowe i łososiowe



Witajcie w tej chwili oddechu od upałów,

Dziś mamy dla Was przepis na smaczną i rozchwytywaną przekąskę. Robi się ją szybko i wygląda smakowicie. Z niewielkiej ilości składników wychodzi całkiem spora liczba ślimaczków, więc jest idealna, gdy mamy dużo pracy w kuchni, lub gdy chcemy ugościć kogoś na tzw. kawie czy herbacie. Jest też, a może przede wszystkim, świetnym smakołykiem na przyjęcia i imprezy różnego typu. Myślimy, że to dobra odmiana tzw. finger food’u. Zdecydowanie polecamy zarówno na zimno jak i na ciepło:)

Oto przepis na:
Ślimaczki z ciasta francuskiego z pesto z suszonych pomidorów oraz z łososiem i oliwkami
Ślimaczki z suszonymi pomidorami oraz z łososiem i oliwkami

Składniki:
- słoik suszonych pomidorów w oleju/oliwie (same lub z kaparami)
- 1 opakowanie wędzonego łososia (100-150 g)
- garść czarnych oliwek
- 2 opakowania ciasta francuskiego chłodzonego (ewentualnie mrożone)
- kawałek cytryny, by jej sokiem skropić łososia
- papier do pieczenia
 
Ślimaczki z ciasta francuskiego


Wykonanie:
Zaczynamy od nagrzania piekarnika. W tym wypadku trzymamy się zaleceń producenta ciasta francuskiego. Proponujemy z doświadczenia ze ślimaczkami, aby ustawić jakieś 10-25 °C mniej niż podają na opakowaniu. Zwykle ok. 185 °C bez funkcji termoobiegu wystarcza w zupełności.
Teraz możemy brać się za przygotowywanie reszty. Z pomidorów suszonych robimy coś na kształt pesto. Odsączone od zalewy pomidory blendujemy na gładką masę. Jeśli masa wyda Wam się za sucha, dolejcie łyżkę lub trochę więcej zalewy, w której były pomidory. Gdybyście używali pomidorów z kaparami, kapary również zmiksujcie razem z masą. Gładkość masy wedle uznania, jednak nie musi, a wręcz nie powinna mieć konsystencji masła. Oliwki kroimy w cienkie plasterki – tak cienkie jak tylko uda się Wam wyczarować. Otwieramy łososia i szykujemy sobie cytrynę do jego skropienia.
Będziemy robić dwa rodzaje ślimaczków. Jedne tylko z pomidorami, a drugie z łososiem, oliwkami i pomidorami. Rozwijamy 1 płat ciasta francuskiego i rozsmarowujemy na nim połowę masy z pomidorów suszonych, zostawiając jeden brzeg na ok. 1-2 cm wolny, aby ślimaczki się skleiły. Zwijamy ciasto w rulon. Rozwijamy 2 płat ciasta francuskiego i smarujemy drugą połową masy. Następnie na całości płata rozkładamy plastry łososia, skrapiamy cytryną, posypujemy plasterkami oliwek i zwijamy w rulon. Zwilżamy dłonie zimną wodą i lekko nacieramy rulony. Kroimy każdy z nich w 2-3 centymetrowe plastry – najlepiej ok. 2 cm i w miarę równe, by równo się piekły. Układamy je na papierze do pieczenia ciastem do dołu, nie farszem, bo będą się przypalać pomidory. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku ma złoty kolor około 10-15 minut. Czasem pieką się krócej, dlatego uważnie obserwujcie ślimaczki podczas pieczenia. Wyjmujemy i serwujemy. :)
Ślimaczki podano

Pozdrawiamy znad ślimaczej blachy,

Ania & Piotr

Drukuj w PDF

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...