wtorek, 30 grudnia 2014

Zimowe muffiny

Witajcie Kochani,

Jak wygląda Wasza zima? U nas póki co straszy lekkim mrozem, ale śniegu brak. W końcu to coś, co nawet trawników nie zakrywa trudno nazwać śniegiem. ;) Gdy na spacerze lub w czasie powrotu z pracy mróz musnął nam policzki i nosy, od razu ma się ochotę wypić lub zjeść coś rozgrzewającego. Gdy myślimy o czymś rozgrzewającym i zimowym, od w myślach rozgaszcza się zapach korzennych przypraw. Otulają swym ciepłym i zmysłowym aromatem każdego, kto im tylko na to pozwoli.
Dla nas grudzień zawsze pachnie cynamonem, kardamonem, goździkami oraz pomarańczami. Dokładnie tak też dla nas po części pachniały Święta Bożego Narodzenia. Aromaty nieodłączne, dające poczucie bezpieczeństwa i przywołującego najmilsze wspomnienia.
Z tych właśnie względów mamy dla Was dziś propozycję zimowych muffinów. Takich, które pachną korzennymi cudami zdominowanymi przez cynamon i goździki oraz pomarańczową skórkę. Mieszankę przypraw korzennych robimy sami, komponując to, co dla nas najfajniejsze. :) Ale z powodzeniem możecie zastąpić to dobrej jakości przyprawą gotową. A wracając do muffinów to są długo wilgotne za sprawą startego jabłka i umiarkowanie słodkie, co rekompensuje słodka polewa. Cudowne i proste do wykonania. :)

Zimowe muffiny
Zimowe muffiny

Składniki (na 12 muffinów, pieczemy ok. 20 minut w 180 °C):
- 250 g mąki
- 1 i 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 czubate łyżeczki przyprawy do piernika (u nas wyrób własny)
- 3 łyżki kakao
- 1 jajko
- 150 ml mleka
- 80 g cukru
- 6 łyżek oleju
- skórka starta z 1 średniej pomarańczy
- 1 średnie jabłko starte na dużych oczkach

Polewa:
- pół tabliczki czekolady karmelowej

Ozdoby:
- płatki gorzkiej czekolady – 3-4 łyżki
Ozdabiamy muffiny

Własnego wyrobu przyprawa do piernika:
- 3 łyżki cynamonu
- 5-7 ziaren ziela angielskiego
- 5-6 ziaren pieprzu
- 10 goździków
- 1 łyżeczka mielonego kardamonu
- 1 łyżeczka mielonego imbiru
Zimowe aromaty

Wykonanie przyprawy do piernika:
Wszystkie przyprawy umieszczamy w młynku do kawy i mielimy do konsystencji mielonego cynamonu. Możecie też użyć moździerza. Przesypujemy do małego pojemniczka i używamy dowolnie. Pachnie obłędnie. :)

Wykonanie muffinów:
Do większej miski wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia, cukier, przyprawę do piernika, kakao i dokładnie wszystko mieszamy. W drugim naczyniu mieszamy mleko, olej, jajko oraz skórkę startą z pomarańczy i starte jabłko. Następnie wlewamy mokre do suchych i mieszamy szybko, nie musi być dokładnie – cały sekret muffinów. Wlewamy do foremek – na ¾ ich wysokości i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 °C na około 20 minut. Gdy wystygną ozdóbcie je albo cukrem pudrem, albo naszą propozycją polewy – stopiona czekolada karmelowa. Nim polewa zastygnie, posypcie muffiny czymś kontrastującym, np. płatkami gorzkiej czekolady. Smakują fantastycznie, zwłaszcza w towarzystwie gorącej kawy. Polecamy! :)
Aromatyczne muffiny

Piernikowe pozdrowienia,


Ania & Piotr

niedziela, 28 grudnia 2014

Wigilijny aromatyczny bigos na słodko

Witajcie Kochani tą grudniową i zimową porą,

Ten wyjątkowy świąteczny i zimowy czas jeszcze trwa. Za nami już Boże Narodzenie a przed nami Sylwester i Nowy Rok. Dla nas czas przed Świętami jak i same Święta były bardzo pracowite. Ania zdała ostatni egzamin – przedmiotowy przed obroną doktoratu i teraz oboje regenerujemy siły. Tych kilka dni wolnego, pozwala nam złapać oddech.
Jak minęły Wam Święta? Nasyciliście kubki smakowe do kresu możliwości i wytrzymałości waszych żołądków? Zawsze bardzo czekamy na ten okres roku, także jeśli chodzi o kulinaria. W tym względzie goszczą wtedy na stołach dania inne niż zwykle. Pewnie wielu z Was ma w głowie i pamięci smak zupy grzybowej czy pierogów robionych przez mamę wyryty na zawsze. Macie swoje ulubione potrawy wigilijne lub bożonarodzeniowe? Eksperymentujecie czy jesteście w tym względzie tradycjonalistami? Na pewno gości na Waszych stołach kapusta kiszona w wielu odsłonach. W tym roku oprócz tradycyjnej kapusty z grochem na wigilijnym stole zagościł u nas postny bigos na słodko. Pachniał grzybami leśnymi, których cudowny aromat przeplatał się z słodką nutą rodzynek i żurawiny. Był pyszny i nadal dojadamy jego poświąteczne resztki. Polecamy ten świetny i aromatyczny bigos. :)

Wigilijny aromatyczny bigos na słodko
Bigos na słodko
Świątecznie

Składniki:
- ok. 1,2 kg kiszonej kapusty, dość kwaśnej
- 2 duże marchewki
- 2 szklanki suszonych grzybów leśnych (objętość mierzona na sucho)
- szklanka suszonej żurawiny
- szklanka suszonych rodzynek (u nas zmieszane dwa rodzaje – drobne i duże)
- 2 duże cebule
- 3 liście laurowe
- 4-6 ziaren ziela angielskiego
- pieprz do smaku (ewentualnie sól – u nas bez soli, bo kiszona kapusta jest już słona, zwłaszcza ta bardziej kwaśna)
Grzyby suszone

Wykonanie:
Dzień wcześniej namoczcie grzyby na noc. Następnego dnia opłuczcie je starannie i te największe pokrójcie na mniejsze kawałki. Kapustę włóżcie do garnka, zalejcie ok. 2 szklankami wody, dodajcie liście laurowe, ziele angielskie i zacznijcie gotować na małym ogniu. Pokrojone grzyby możecie dodać praktycznie od razu do kapusty. Dodajcie starte na dużych oczkach marchewki oraz żurawinę i rodzynki. Dodajcie trochę pieprzu, wymieszajcie dokładnie i gotujcie na małym ogniu często mieszając. 
Bigos - czas start

Od czasu do czasu będziecie musieli podlać bigos niewielką ilością wody, bo inaczej będzie przywierał i się przypalał. Bigos gotujemy długo, nam zajęło to ponad 3 godziny. Na około 1 godzinę przed końcem gotowania dodajemy pokrojoną w grubą kostkę cebulę, którą wcześniej podsmażamy na złoto. Bigos razem z cebulą powinien gotować się około godziny – przenikną się lepiej aromatami. Spróbujcie czy jest dla Was dość doprawiony, dodajcie pieprzu i jeśli musicie to soli, ale zapewniam, że ta jest zbędna. Kiedy bigos jest gotowy? Kiedy kapusta jest tak miękka, że jest jak masło, grzyby mięciutkie, a większa część żurawiny tajemniczo zniknie. Serwujemy gorący i nie tylko od święta. :)

Gotowy bigos
Bigos podany

Świąteczne pozdrowienia,

Ania & Piotr

środa, 10 grudnia 2014

Zupa krem z dyni i ziemniaków

Witajcie tą późnojesienną porą,

Na zewnątrz coraz chłodniej. Często wracamy zmarznięci do domów. Wtedy z wielką chęcią rzucamy się na rozgrzewające i pyszne zupy. Generalnie jesień i zima zupami u nas stoi. U Was też? Pogoda zdecydowanie sprzyja spałaszowaniu parującej, pysznej zupy, która przyjemnie rozgrzeje nas od środka. Od razu jakoś tak lepiej się człowiekowi robi. :)
Zupa krem z dyni i ziemniaków
Mamy dla Was propozycję kremowej zupy, po trosze jeszcze przypominającej mijającą jesień. Jest zupa krem z dyni i ziemniaków. Jest aromatyczna, pikantna, sycąca i rozgrzewa od ręki. Kolor w sam raz na szarzyznę za oknem. Polecamy ją my i nasi bliscy. :)

Zupa krem z dyni i ziemniaków
Rozgrzewająca zupa

Składniki (na 7-8 osób):
- około 1,5 kg dyni
- około 1 kg dobrych ziemniaków
- 2  średnie marchewki
- 1 duża pietruszka
- 0,5 średniego selera
- mały por
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka suszonej czerwonej papryczki chili w płatkach
- 0,5 łyżeczki suszonego lubczyku
- 0,5 łyżeczki mielonego kuminu
- szczypta gałki muszkatołowej
- sól i pieprz do smaku
- jogurt grecki lub typu greckiego do dekoracji
- prażone pestki dyni do dekoracji i na „smaczek”
Dynia muscat

Wykonanie:
Zaczynamy od wywaru. Wszystkie warzywa na wywar: marchewki, pietruszkę, selera i pora kroimy w plastry wrzucamy do dużego garnka z ok. 2 litrami wody. Dodajemy pokrojony w plastry czosnek, lubczyk, mielony kumin, chili w płatkach, sól i pieprz czarny. Gotujemy około 30 minut. Wtedy dodajemy pokrojone w dużą kostkę dynię i ziemniaki. Gotujemy około 20-30 minut aż ziemniaki będą miękkie a dynia będzie się rozpadać. Zdejmujemy zupę z ognia na chwilę by zmiksować ją na gładko. Następnie zupa wędruje z powrotem na ogień. Dodajemy do niej teraz gałkę muszkatołową. Spróbujcie, czy zupie Waszym zdaniem czegoś jeszcze nie potrzeba. Gotujemy dosłownie chwilę i możemy serwować. Podajemy koniecznie gorące, z kleksem jogurtu greckiego, który ozdabiamy dowolną ilością prażonych pestek dyni.  Smacznego i pikantnego. :)
Serwujemy zupę krem

Gorące i pikantne pozdrowienia,


Ania & Piotr

niedziela, 7 grudnia 2014

Placuszki pomarańczowe, czyli z dyni lub dyniowe

Witajcie Kochani,

Ostatnio wiało na naszym blogu ciszą. Przepraszamy. :) Na swoje usprawiedliwienie mamy ciąg dalszy walki z doktoratem Ani. Udało się zdać kolejny egzamin, dopiąć, napisać i oprawić pisarskie twory naukowe. Teraz czekanie na ostatni egzamin – przedmiotowy, recenzje i ostateczne uwieńczenie, czyli obronę. Ostatnie tygodnie były zatem dla nas bardzo intensywne i trudno było ogarnąć świat wokół. Zatem przepraszamy i wracamy do blogowej i kulinarnej twórczości. :)

Dziś mamy dla Was propozycję nadal jesienną, bo dyniową. Są to genialne placuszki z dyni. Nie wymagają specjalnie wielkich zabiegów, a są przepyszne i znikają z talerzy w takim tempie, że kuchnia nie nadąża z wydawaniem. ;) Możecie je podawać na słodko – z powidłami, dżemami, konfiturami lub cukrem. Wybornie smakują też w wersji wytrawnej – z rozmaitymi dipami czy sosami. Nasza wersja to opcja z domowym sosem czosnkowym. Podane zniknęły jeszcze szybciej niż weszły na stół. Fantastyczna alternatywa dla tradycyjnych placków ziemniaczanych. :) Myślimy, ba zuchwale powiemy, że jesteśmy pewni, że gdy ich spróbujecie, będziecie chcieli jeść je częściej. ;)

Placuszki pomarańczowe, czyli z dyni lub dyniowe

Placuszki z dyni
Skład:
- 5 szklanek dyni startej na dużych oczkach (u nas ponownie dynia muscat)
- 2 jajka
- 1 cebula starta na drobnych oczkach
- ½ szklanki posiekanej natki pietruszki
- około ¾ szklanki mąki – można, a nawet trzeba więcej, w zależności ile dynia puści wody
- ½ łyżeczki suszonego oregano
- ½ łyżeczki suszonego lubczyku
- ½ łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
- ½ łyżeczki soli
- olej do smażenia
Starta dynia z posiekaną natką
Starta dynia z przyprawami, ziołami, startą cebulą i jajkami
Gotowa masa na placuszki dyniowe

Wykonanie:
Do dużej miski wsypujecie startą dynię, cebulę, posiekaną natkę i wszystkie przyprawy. Wymieszajcie dokładnie. Następnie dodajcie jajka i ponownie masę wymieszajcie. Następny etap to dodanie mąki. Nie dodawajcie od razu całej. Dodajcie jej połowę. Teraz musicie wymieszać całość naprawdę dokładnie. Jeżeli stwierdzicie, że masa jest za rzadka, dodajcie jeszcze troszkę mąki i ponownie wyróbcie masę. Jeśli zajdzie taka potrzeba to ostatnią czynność powtórzcie. Gdy masa jest już gotowa, rozgrzejcie olej na patelni – ok. 0,5 cm warstwa wystarczy. Nakładajcie na rozgrzany olej porcje dyniowej masy, formując cienkie placki. Smażcie na złoty kolor około 2 minuty z każdej strony. Odsączcie na papierze z nadmiaru oleju. Serwujcie gorące z sosem czosnkowym lub innym, waszym ulubionym dodatkiem. Palce lizać! :)
Placuszki dyniowe z sosem czosnkowym

Dyniowe pozdrowienia i dyniowe smacznego!


Ania & Piotr

Drukuj w PDF

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...