Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 marca 2016

Zupa rybna – aromatyczna i łatwa do zrobienia

Witajcie słonecznie,

Ostatnio zastanawialiśmy się w jakiej formie zjeść rybę. Tak, żeby było inaczej. I zaświtał nam w głowach pomysł – może zupa rybna? Cały czas nasze kubki smakowe noszą w sobie aromat zupy rybnej, którą jedliśmy na Krecie. Coś fantastycznego! Dlaczego więc, nie zrobić swojej wersji zupy rybnej? Zabraliśmy się do roboty i powiemy Wam, że wyszła pyszna. Aromatyczna, lekka i przeniosła nas w inny klimat – bardziej słoneczny, cieplejszy. Zróbcie ją koniecznie, jeśli macie ochotę na rybną odmianę w swoim jadłospisie. Nie jest skomplikowana, nie jest pracochłonna. Idealna. Polecamy! :)

Zupa rybna – łatwa do zrobienia
Zupa rybna - bogactwo smaków i aromatów

czwartek, 29 października 2015

Konkurs na danie kuchni włoskiej

Ciao a tutti!

Lubicie włoską kuchnię? Jeśli odpowiedź brzmi tak, to mamy dziś coś dla Was - super konkurs. Organizujemy go wspólnie z Multikurs.pl. Wygrywają aż 3 osoby. :) Nagrody to internetowy kurs języka obcego na platformie http://www.multikurs.pl/ Język możecie wybrać dowolny. :)

Co wystarczy zrobić? Zadanie jest proste. Dodajcie pod tym postem na facebooku zdjęcie i przepis na danie kuchni włoskiej, które kojarzy Wam się z jakimś włoskim miastem oraz uzasadnijcie dlaczego takie macie skojarzenia. Pamiętajcie o znaczniku #smakjęzyka ! Zapoznajcie się z krótkim regulaminem konkursu poniżej.  Zapraszamy serdecznie do udziału, bo naprawdę warto! :)
Włoska flaga na talerzu
Makaron zawsze i wszędzie
Multikurs.pl jest innowacyjną platformą do nauki języków obcych online. Rozwija się i wprowadza nowe rozwiązania, aby jak najlepiej spełnić wszystkie oczekiwania swoich kursantów. Obecnie ma miejsce kampania promocyjna platformy #smakjęzyka www.smakjezyka.pl. Czyli po prostu nauka i zaprzyjaźnienie się z językiem obcym poprzez kulinarną zabawę. Fajnie prawda? :) Gotujemy i się uczymy – poznajemy nowe, kulinarne słownictwo. Żeby pobrać DARMOWY e-book, wystarczy wejść na stronę www.smakjezyka.pl, gdzie znajduje się instrukcja jak to zrobić.  Akcja zaczyna się 29.10.2015, czyli dziś.
W ramach akcji #smakjęzyka  przygotowywane są specjalne ebooki z przepisami, które będą nawiązywać do promowanego w danym momencie języka. Pierwszy, który pojawił się dziś na stronie www.smakjezyka.pl zawiera przepisy z kuchni włoskiej i można go tam pobrać. Jest darmowy i zawiera proste przepisy kuchni włoskiej - po włosku i po polsku. W kolejnych odsłonach pojawią się ebooki z przepisami kuchni angielskiej, hiszpańskiej, francuskiej i niemieckiej. Bądźcie uważni i śledźcie wszystko na bieżąco. Dla nas super sprawa. :)

Regulamin konkursu:
  1. Organizatorem konkursu jest blog kulinarny Okiem i Dłońmi oraz Multikurs.pl.
  2. Przepis musi być dodany w całości a nie jako link oraz musi zawierać zdjęcie potrawy, nazwę wybranego miasta oraz uzasadnienie wyboru. Zdjęcie musi posiadać hashtag #smakjęzyka
  3. Konkurs trwa tydzień. Zgłoszenia można zamieszczać pod postem konkursowym na fabcebooku w dniach od 29.10. do 06.11.2015 do północy.
  4. W dniu 07.11.2015 r. rozstrzygnięcie konkursu i ogłoszenie 3 zwycięzców zarówno na facebooku jak i na blogu. 
  5. Wyboru zwycięzców dokona jury oceniając kreatywność i atrakcyjność kulinarną.
  6. Czytelników bloga, którzy wygrają, prosimy o kontakt z nami najpóźniej do 09.11.2015 r.  i podanie adresów mailowych w celu  przekazania ich sponsorowi Multikurs.pl by ten, mógł „wręczyć” nagrody.
      Zachęcamy do udziału - naprawdę warto!
                     http://okiemidlonmi.blogspot.com/Multikurs.pl.

      
       Pozdrawiamy serdecznie,

     Ania & Piotrek







piątek, 17 lipca 2015

Prosta sałatka z 3 składników we włoskiej kolorystyce

Ciao a tutti, czyli witajcie,

Z czym Wam się kojarzy zestawienie zieleni, bieli i czerwieni? Nam zdecydowanie z kolorystyką włoskiej flagi. A włoska flaga to i włoska kuchnia, którą uwielbiamy. Co tu dużo pisać, to ten rodzaj kuchni i sposobów gotowania, który uwielbiają miliony ludzi na świecie. Wcale się im nie dziwimy. ;) Już kiedyś te kolory gościły na naszym stole i blogu w postaci zupy - kremu z pomidorów i zielonego groszku na włoską nutę. Jeśli jeszcze jej nie próbowaliście to zajrzyjcie tam koniecznie. :)

Dzisiejsza sałatka włoska będzie w swej kolorystyce na pewno, ale będzie to bardzo luźna interpretacja kulinariów tego regionu Europy. Ale w końcu kuchnia jest też, a może przede wszystkim tym, co nam akurat do głowy wpada, lub jakie wspomnienia ślina do kubków smakowych przyniesie. ;) Proponujemy Wam prostą sałatkę w kolorach zieleni – tu zagra brokuł, bieli –  w tej roli ser typu włoskiego oraz czerwieni suszonych pomidorów. Jest to świetna sałatka na przystawkę, ale zabrana w pojemniku doskonale sprawdzi się jako drugie śniadanie lub obiad w pracy. Pyszna i lekka. :)

Prosta sałatka we włoskiej kolorystyce - z brokuła, sera typu włoskiego i suszonych pomidorów
Sałatka we włoskich barwach

Składniki:
- 1 brokuł
- 1 ser typu włoskiego, np. capri, capresi, capreggio itp.
- 7-8 połówek suszonych pomidorów w zalewie z oliwy
- 4 łyżki oliwy z zalewy pomidorów
- 1 łyżka łagodnej musztardy
- 1 łyżka soku z cytryny
- świeżo mielony pieprz do smaku

Ugotowane al dente brokuły

Ser typu włoskiego

Suszone pomidory w zalewie z oliwy

Wykonanie:
Zaczynamy od ugotowania brokuła. Najlepiej podzielić go na w miarę równej wielkości różyczki, aby równo się gotowały. Co ważne – staramy się go nie rozgotować, tylko ugotować tak, aby został lekko chrupiący (miękkie kwiatki a łodyżki al dente – stawiające opór zębom widelca). Odcedzamy i pozwalamy ostygnąć. W tym czasie kroimy ser typu włoskiego w kostkę – nie za drobną. Pomidory lekko odsączamy z oliwy i kroimy je w paseczki lub kostkę. Jeśli brokuł wystygł wrzucamy wszystko do miski i przygotowujemy sos do sałatki. Najlepiej użyć oliwy, w której były pomidory – będzie mieć cudowny smak. Bierzemy oliwę, musztardę, sok z cytryny i pieprz (tyle ile lubicie) i mieszamy dokładnie do otrzymania w miarę gładkiej konsystencji. Polewamy sałatkę, mieszamy o odstawiamy na chwilę. 
Szybka i pyszna sałatka z brokuła, sera typu włoskiego i suszonych pomidorów
Potem można już tylko jeść i cieszyć oczy kolorami na talerzu. Polecamy! :)

Pozdrawiamy serdecznie,

Ania & Piotrek

czwartek, 12 marca 2015

Krewetki z sosem z bakłażanów i pomidorów z makaronem - danie na talerzu, które woła wiosnę

Witajcie Kochani,

Czujecie wiosnę za oknem? A może aura u Was kapryśna? U nas raczej w kratkę, czyli ekscytacja wiosenną pogodą przeplata się z rozczarowaniem szarzyzną. Takie uroki marca. :)

Tęsknota za ciepłymi klimatami wywołała u nas ochotę na danie inspirowane śródziemnomorską kuchnią. Owoce morza, a w tym wypadku krewetki z takimi chwilami i krainami nam się kojarzą. Mamy dla Was dziś propozycję na danie w kolorach tętniących energią – czerwień, róż, koral, oberżyna z delikatną domieszką zieleni. Serwujemy zatem krewetki z sosem z pomidorów i bakłażanów, z akcentem żywej zieleni. Podane z makaronem stanowią świetne danie na tzw. proszony okazyjny obiad lub kolację we dwoje. Podając takie danie serwujemy letnie klimaty na talerzu. Teraz, po zimowym letargu, taki energetyczny kopniak przed początkiem wiosny jest wszystkim potrzebny. Zatem polecamy i zachęcamy by trochę lata zagościło i u Was. :)

Krewetki z sosem z bakłażanów i pomidorów z makaronem
Krewetki z sosem z bakłażanów i pomidorów z makaronem
Krewetki w słońcu wczesnowiosennym

Składniki  na sos (5-6 osób):
Na sos
- 2 bakłażany pokrojone w dużą kostkę
- 1 średnia posiekana w kostkę cebula
- 3 ząbki czosnku
- 2 puszki pomidorów krojonych (lub latem ok 1 kg świeżych dobrych i słodkich)
- ½ łyżeczki posiekanego świeżego chili (tylko lekki akcent)
- ¼ łyżeczki soli
- ½ łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
- ½ łyżeczki słodkiej mielonej papryki
- ½ pęczka posiekanej drobno natki pietruszki
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- ¼ szklanki białego wina (można pominąć)
Krewetki
- 800 g mrożonych lub świeżych dużych krewetek (u nas krewetki Vannamei )
- sok z połowy cytryny
- szczypta soli i pieprzu do smażenia krewetek
- 2 łyżki oliwy z oliwek
Pozostałe
- 1 opakowanie makaronu np. spaghetti
- ½ pęczka posiekanej grubo natki pietruszki

Bakłażany
Wykonanie:
Zaczynamy od wykonania sosu. Na głęboką patelnię wlewamy łyżkę oliwy i wrzucamy pokrojoną w kostkę cebulę. Czekamy aż się zeszkli i dorzucamy czosnek przeciśnięty przez praskę lub starty na drobnej tarce oraz pól łyżeczki posiekanego chili. Dajemy składnikom chwilę i wrzucamy na patelnię bakłażany. Bakłażany przygotowujemy wcześniej.
Pokrojone w plastry lekko solimy i czekamy aż puszczą sok i tym samym gorycz. Opłukujemy pod bieżącą zimną wodą, osuszamy i kroimy w kostkę ze skórką – zmięknie i nie będzie jej czuć, a nawet będzie się rozpływać w ustach. Gdy bakłażany zmienią na patelni kolor i teksturę, będą się lekko rozpadać, dodajemy pomidory. Podlewamy winem, czekamy aż zawrze i dodajemy wszystkie przyprawy – sól, pieprz, słodką paprykę i trochę natki. Mieszamy dokładnie, przykrywamy i gotujemy około 20 minut, często mieszając.
Pomidory i bakłażany

W tym czasie bierzemy się za krewetki. Jeśli były mrożone, dobrze je wcześniej rozmrozić, oczyścić jeśli tego wymagają. Nasze były całe, w pancerzach i z głowami, więc zabawy było co niemiara. Urywanie główki, wyciąganie z pancerza, dokładne opłukanie z resztek wnętrzności. Chcieliśmy mieć w daniu krewetki gotowe do zjedzenia, bez dodatkowej zabawy. ;) Gdy są gotowe, a do końca gotowania sosu zostało około 10 minut to wrzucamy makaron do gotującej się wody. Równocześnie rozgrzewamy oliwę na drugiej patelni i na gorącą wrzucamy krewetki. Smażymy krótko, często mieszając – 3-4 minuty, pod sam koniec skrapiając solidnie sokiem z cytryny oraz dodając szczyptę soli i szczyptę pieprzu. Tak przygotowane krewetki są soczyste i nie staną się „gumiaste”. Gdy sos jest praktycznie gotowy, krewetki usmażone a makaron gotowy lub dochodzi, to wrzucamy krewetki na około minutę do sosu tuż przed podaniem.
Krewetki
Wykładamy na talerze porcje makronu i na to dajemy sos z krewetkami. Posypujemy posiekaną natką. Zjadamy gorące. Pyszności! :)
Krewetki z bakłażanami i pomidorami

Lato na talerzu dające energię na Wiosnę :)

Pozdrawiamy serdecznie,

Ania & Piotr


P.S. Przypominamy to trwającym na naszym facebook’u wydarzeniu i gotowaniu z nami na Pierwszy Dzień Wiosny. Wstawiajcie tam swoje propozycje i zdjęcia potraw. Jeden z prezentowanych tutaj ebook’ów może byćWasz. :) 

sobota, 10 stycznia 2015

Zielone pesto z rukoli i ricotty

Witajcie Kochani,

Zima chyba odpuściła sobie nasz kraj i postanowiła dobić wszystkich deszczem oraz burą aurą. Brrrr! W taką pogodę najlepsze jest gorące kakao lub aromatyczna kawa, które lekko pobudzą nasze przygnębione i ospałe komórki nerwowe. Poprosimy dużą porcję! ;)

Mamy dziś dla Was propozycję szybkiego obiadu, który uzupełni choć trochę niedobory wapnia, magnezu, żelaza i cynku. Serwujemy dziś makaron z zielonym pesto z rukoli i ricotty. Jest to danie ekspresowe – jego przygotowanie zajmuje tylko tyle, co ugotowanie makaronu. Pesto możecie też z powodzeniem wykorzystać jako dip, pastę do kanapek lub naleśników. Rukola to nie tylko źródło wymienionych wyżej niezbędnych nam pierwiastków, ale zawiera także witaminy A, C i K oraz bardzo cenny kwas foliowy. Wśród właściwości prozdrowotnych rukoli można wymienić  to, że ma działanie bakteriobójcze oraz wzmacnia naszą odporność. Zawiera luteinę, która jest cenna dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania naszych oczu. Bogactwo flawonoidów zawartych w rukoli, ma działanie antyoksydacyjne oraz przeciwnowotworowe. Może zainteresuje Was również to, że uważana jest od starożytności za bardzo skuteczny afrodyzjak. :) Analizując bogactwo składników, które ze sobą niesie, nie ma co do tego wątpliwości – pobudza, dodaje wigoru, wspomaga płodność. Jednym zdaniem – nic tylko brać i jeść! :)

Zielone pesto z rukoli i ricotty
Zielone pesto z rukoli i ricotty

Składniki (na 2-3 osoby):
- pół dużego opakowania rukoli
- 100 g ricotty
- 3 łyżki oliwy z oliwek aromatyzowanej ziołami (nasz domowy tuning oliwy) – może być zwykła
- 2 łyżki soku z cytryny
- sól i pieprz
- połowa opakowania dowolnego makaronu (u nas bavette – spłaszczone spaghetti)
Rukola

Wykonanie:
Gotujemy makaron. W tym czasie myjemy rukolę, osączamy z wody na ręcznikach papierowych lub za pomocą wirówki do sałaty (swoją drogą musimy sobie taką sprawić). Odłóżcie kilka listków do dekoracji. Wrzucamy rukolę do blendera, dodajemy oliwę, sok z cytryny i miksujemy na pastę. Następnie dodać możecie już ricottę, koniecznie trochę pieprzu i ewentualnie sól do smaku. Miksujcie chwilę, aż składniki się wymieszają. Odcedźcie makaron, ale zostawcie sobie pól szklanki wody z gotowania makaronu na wszelki wypadek. Wrzućcie odcedzony makaron z powrotem do garnka lub miski, dodajcie pesto i wymieszajcie. Jeśli nie chce się wszystko ładnie rozprowadzić dodajcie ociupinkę wody z gotowania makaronu. Rukola jest surowa, więc nie traci żadnych wartości i składników odżywczych. Możecie nakładać i zajadać niezwłocznie. Pyszności! :)
Obiad na stole - rukola rządzi!
Makaron z pesto z rukoli i ricotty

Zielone pozdrowienia,

Ania & Piotr

niedziela, 19 października 2014

Krewetki z makaronem z pikantną nutą na szybko

Ciepłe dzień dobry na te chłodne dni,

Czasem bywa tak, że wszystko jest nie tak i na opak. Deszcz pada, jest szaro, buro i ponuro. Ucieknie nam autobus lub tramwaj sprzed nosa, ktoś zawarczy lub nas obsztorcuje. Ulubione buty przemokną, wiatr przeszyje zimnem a kawa nie postawi na nogi tak jak zawsze. Zdarza Wam się tak? Ręka do góry, kto się może pod tym podpisać. Chyba wielu z Was właśnie podniosło rękę. Nie oszukujmy się, każdy ma czasem tak dzień na „nie”. Jest wiele rzeczy, które wtedy pomagają. Dla nas może to być kubek gorącego kakao, koc i do tego jakiś optymistyczny film. Inna opcja to kieliszek dobrego wina i przyjemne nuty sączące się w tle, lub też jakiś nieskomplikowany a smaczny posiłek, zwłaszcza w towarzystwie najbliżej osoby. A co na Was działa najlepiej w takiej sytuacji?
My dziś skoncentrujemy się na posiłku. Będzie to prosta i ekspresowa propozycja jedzenia, które nam praktycznie zawsze poprawia nastrój. Również jego wspólne przygotowanie. :) Lekko pikantne krewetki z makaronem, pomidorami i czarnymi oliwkami na szybko. Rozgrzewa, jest proste i pyszne. Co Wy na to? Do tego kieliszek białego, ulubionego wina i od razu świat wokół nie jest taki zły. :)

Krewetki z makaronem z pikantną nutą na szybko
Pikantne krewetki na szybko z makaronem

Składniki (na 2 osoby):
- 200 g krewetek (u nas mrożone grenlandzkie)
- 1 ząbek czosnku drobno posiekany lub starty na tarce
- 1 duży lub 2 średnie pomidory pokrojone w kostkę
- 1 garść pokrojonych w plasterki czarnych oliwek
- 1 garść posiekanej natki pietruszki
- sok z połowy cytryny
- 1 łyżka stołowa świeżego posiekanego drobno chili
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 4-5 łyżek białego wina do podlania krewetek (opcjonalnie, a u nas zawsze;) )
- połowa opakowania makaronu spaghetti
- sól i pieprz do smaku
Krewetki na szybko

Wykonanie:
Tradycyjnie zaczniemy od wstawienia wody na makaron i rozmrożenia krewetek (wcześniej opisaliśmy ten sposób tutaj). W tym czasie siekamy wszystko co musimy przygotować, żeby mieć wszystko przygotowane. Gdy woda na makaron wrze, to wrzucamy go i przystępujemy do prac głównych. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Następnie wrzucamy na nią czosnek i chili. Smażymy chwile aż chili puści soki. Wtedy na patelni lądują rozmrożone i osączone krewetki. Po krótkiej chwili skrapiamy je sokiem z cytryny i dorzucamy połowę posiekanej natki. Dajemy im minutę po czym podlewamy wszystko winem i czekamy aż się na patelni wszystko zagotuje. Wtedy dorzucamy oliwki i pomidory. Wino może być to samo, które podamy razem z daniem. Dusimy chwilę. Na tym etapie prac, makaron powinien już być gotowy. Odcedzamy, dorzucamy na patelnię i mieszamy. Dajemy daniu chwilę, minutę, maksymalnie dwie, by wszystko się dobrze wymieszało a makaron wchłonął cudowny sos. Nakładamy porcje na talerze, posypujemy pozostałą natka pietruszki i podajemy. Pychota. Od razu zajadamy, w doborowym towarzystwie ulubionego wina, a przede wszystkim bliskiej osoby. Smacznego życzymy! :)
Szybki obiad dla Dwojga :)

Pozdrawiamy ciepło,


Ania & Piotr

czwartek, 26 czerwca 2014

Pomidorowy ekspresowy makaron do dań wielu lub do serwowania jako solista

Witajcie Kochani,

Dziś mamy dla Was propozycję na szybki dodatek do różnego rodzaju mięs – pieczonych i grillowanych. Świetnie sprawdza się też jako dodatek do grillowanych i pieczonych ryb. Jego wykonanie trwa tyle co ugotowanie makaronu. Smakuje wszystkim makaroniarzom, choć nie jest to szczyt wirtuozerii kuchennej. Wszyscy wiemy, że czasem potrzeba nam błyskawicznych dań, które do tego są smaczne. Ten makaron jest lekko pikantny i ma niesamowicie podkreślony przez cynamon pomidorowy smak. Naszym zdaniem ta propozycja sprawdzi się także jako błyskawiczne samodzielne danie obiadowe. Polecamy. :)

Makaron z pomidorami – szybki solista lub ekspresowy dodatek do wielu dań
Ekspresowy pomidorowy makaron

Składniki:
- 1 opakowanie makaronu spaghetti
- 1 drobno posiekana średnia cebula
- 1 drobno posiekany ząbek czosnku
- 1 łyżka stołowa posiekanej papryczki chili
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 2 puszki pokrojonych pomidorów (lub całych bez skóry)
- ¼ łyżeczki cynamonu
- ¼ łyżeczki suszonego lubczyku
- ½ łyżeczki suszonej bazylii
- sól i pieprz do smaku

Wykonanie:
Zaczynamy od wstawienia wody na makaron. W tym czasie na rozgrzaną patelnię wlejcie łyżkę oliwy, a następnie wrzućcie posiekaną cebulę. Gdy się zeszkli dorzućcie posiekany czosnek i chili. Gdy chwilę się podsmażą, dodajemy na patelnię pomidory. Trzeba teraz sos doprawić. Zioła – bazylię i lubczyk rozetrzyjcie w dłoniach uwalniając ich aromat. Dodajcie cynamon, który cudownie podkreśla pomidorowość sosów. Jeśli do tej pory  nie próbowaliście, przetestujcie go koniecznie w tej roli. Posólcie i dodajcie pieprz do smaku. Z pieprzem uważajcie, żeby nie przedobrzyć, gdyż używaliśmy pikantnych papryczek. W tym czasie pewnie możecie już wrzucić makaron do osolonego wrzątku. Gotujcie go według przepisu na opakowaniu. Musi być al dente. W tym czasie pilnujcie sosu mieszając go od czasu do czasu. Sos pomidorowy będzie gotowy gdy ugotuje się makaron. Po odcedzeniu spaghetti wrzućcie go na patelnię z sosem i nie zdejmując go z ognia wymieszajcie. Potrzymajcie chwilę i możecie serwować. :)
Pomidorowy makaron jako dodatek do grillowanego mięsa

Pomidorowe i ekspresowe pozdrowienia,


Ania & Piotr


sobota, 14 czerwca 2014

Spaghetti ze szparagami i krewetkami, czyli raz na zielono i różowo

Witajcie Kochani,

Sezon na szparagi niebawem się skończy. Kto jeszcze ma ochotę się nimi podelektować niech gna czym prędzej na targowiska, ryneczki i stragany. Powinniście jeszcze coś upolować. :) Sezon na nie jest bardzo krótki. Znikają prawie tak szybko jak się pojawiają. Ledwie się człowiek obejrzy, a już ich nie ma. Podobnie z nimi jak z rodzimymi i prawdziwymi truskawkami. No może czas truskawek jest ciut dłuższy.  Ale wróćmy do szparagów. Warto korzystać z ich walorów smakowych póki na nie czas. A kto nie próbował sam ich zrobić, lub nigdy ich nie jadł, niech się odważy. Wierzcie nam, naprawdę warto. :)
U nas na tapetę wzięte zostały szparagi zielone. Po chwili namysłu stwierdziliśmy, że połączymy je z krewetkami, które czekały w zamrażalniku na tzw. swój czas. W końcu ekonomię też trzeba brać pod uwagę w twórczości kuchennej częściej niż czasami. ;)
Zatem spaghetti na zielono i różowo raz!  W sumie to dwa razy, bo na dwie porcje będzie przepis. :)

Zielono – różowe spaghetti ze szparagami i krewetkami
Spaghetti ze szparagami i krewetkami
Składniki:
- 1 pęczek zielonych szparagów
- 1 szalotka
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżka stołowa posiekanego świeżego chili (możecie zastąpić suszonymi płatkami, ale wtedy o wiele mniej)
- garść posiekanej natki pietruszki
- 0,5 cytryny do wyciśnięcia z niej soku
- opakowanie mrożonych krewetek (u nas średniej wielkości grenlandzkie)
- 0,5 opakowania makaronu spaghetti
- sól, pieprz
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- ok. 100 ml białego wina (lub bulionu, lub ostatecznie przegotowanej wody)
  
Szparagi i krewetki
Wykonanie:
Przygotowanie oczywiście zaczynamy od rozmrożenia krewetek. My zawsze rozmrożone krewetki przelewamy wrzątkiem na sitku (mikrobiologiczne, zawodowe zboczenie Ani) i sprawdzamy jak wyglądają - czy nie trzeba jeszcze czegoś oczyścić lub odrzucić. Można wstawić wodę na makaron. A w tym czasie szykujemy sobie resztę - kroimy drobno szalotkę i czosnek, siekamy natkę pietruszki i chili. Oczywiście trzeba odpowiednio przygotować szparagi – odłamać twarde końce, odkroić główki, a całość pokroić na 2-3 cm kawałki. Jeżeli szparagi są grube to musicie je również obrać po odcięciu główek. Najlepiej do tego nadaje się obieraczka do warzyw.  Jak woda na makaron zawrze wrzućcie go i dopiero zabierzcie się za resztę procesu mieszalniczego. Pamiętajcie, żeby makaron był „na ząb”, czyli al dente. Na rozgrzaną patelnię z oliwą wrzućcie posiekaną szalotkę. Gdy się zeszkli dorzućcie czosnek i posiekane chili. Podsmażcie chwilę. Gdy chili puści swe bojowe barwy, to możecie dodać na patelnię pokrojone szparagi oraz ich główki. Po kilku minutach, gdy szparagi zmiękną, dorzućcie krewetki. Całość skropcie sokiem z połowy cytryny, doprawcie solą i pieprzem. Podsmażcie 1-2 minuty. Podlejcie wszystko białym winem i dodajcie połowę posiekanej natki pietruszki. W tym czasie makaron powinien już dojść, więc będziecie mogli go odcedzić. Gdy krewetki w sosie zmienią kolor, spróbujcie, czy nie trzeba tego jeszcze doprawić. Z solą bądźcie ostrożni, ale pieprzu nie żałujcie. Gdy sos się trochę zredukuje (od wlania wina max 5 minut), dodajcie na patelnię odcedzony makaron. Wymieszajcie i potrzymajcie na ogniu około minutę. Możecie teraz wykładać na talerze. Posypcie pozostałą natką. Gotowe. :)

Na zielono i różowo raz!
Szparagowe pozdrowienia nad zielono – różowego jedzenia,

Ania & Piotr


P.S. Za rymy przepraszamy, ale oprzeć się nie mogliśmy. Prosimy o wyrozumiałość. :)

czwartek, 5 czerwca 2014

Włoska flaga na talerzu

Witajcie Kochani,

Jakiś czas temu byliśmy w Krakowie i wylądowaliśmy w jednej z włoskich restauracji na obiedzie. Urzekła nas zupa w kolorystyce zielono-biało-czerwonej. Rewelacja! Dlatego dziś na blogu pojawia się włoska inspiracja przywieziona z tej restauracji. Nie znamy przepisu ani sekretów tamtejszego szefa kuchni, więc wymieszaliśmy w garnkach własną wersję tej przepysznej i inspirującej kolorami zupy.
Włoska flaga na talerzu.

Krem z pomidorów i zielonego groszku na włoską nutę

Składniki na bulionową bazę zupy:
- średni garnek o pojemności co najmniej 3 litrów
- 3-4 marchewki
- 2 pietruszki
- pół średniego selera
- kawałek pora
- 2-3 udka z kurczaka lub inne mięso drobiowe na wywar
- sól, pieprz do smaku
- pół łyżeczki suszonego lubczyku

Krem z pomidorów:
- połowa bulionowej bazy z marchewkami (na początek dajcie mniej bulionu)
- 2 puszki pomidorów bez skórki (w sezonie 1 - 1,5 kilograma świeżych odpowiednich na zupę)
- mały koncentrat pomidorowy, a najlepiej 2 (lepiej mieć jeszcze jeden extra w odsieczy)

Krem z groszku:
- połowa bulionowej bazy z pietruszkami, selerem i porem (na początek dajcie mniej bulionu)
- 2 opakowania mrożonego zielonego groszku
- ząbek czosnku
- szczypta cukru

Dodatki:
- mały jogurt grecki lub gęsty jogurt naturalny, może też być mała śmietana 12%
- posiekane 2 garście natki
- odłożyć 2-3 stołowe łyżki ugotowanego zielonego groszku
Krem z groszku i pomidorów.


Wykonanie:
Gotujemy bulion na bazie z udek kurczaka i warzyw doprawiając go do smaku. Lubczyk podkreśli walory bulionu nadając mu niezwykły aromat i smak. Gdy warzywa i mięso będą miękkie, a my ocenimy, że bulion jest dobry (nic mu nie trzeba), dzielimy go na dwie porcje. Jednak naszym zdaniem lepiej podzielić go na mniej więcej trzy części – po jednej na każdy krem, a trzecią zostawić na ewentualne dolanie do każdego ze smaków. Wszystko w myśl zasady – im gęściejszy krem, tym lepiej. A dlaczego? O tym za chwilę. J
Do części bulionu na krem z pomidorów dodajemy pomidory z puszki, lub świeże uprzednio podsmażone. Gdy się rozgotują dodajemy koncentrat pomidorowy i gotujemy dalej ok. 5 minut. Zestawiamy z ognia, próbujemy, doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem, blendujemy na gładką, kremową konsystencję. Jeśli ocenimy, że krem jest trochę za rzadki, możemy dodać drugi koncentrat i postawić zupę na 10 minut na ogień.
Do drugiej części bulionu z pozostałymi warzywami wsypujemy zielony groszek, wrzucamy ząbek czosnku i dodajemy szczyptę cukru. Ilość bulionu musi być taka, żeby zakrywała groszek na wysokość ok. 1-2 cm. Gotujemy, aż groszek będzie mięciutki. Całość blendujemy i próbujemy, czy nie trzeba doprawić.
I teraz dopiero zaczyna się zabawa. Będą dwa grzyby w barszczu. Przepraszamy, dwa kremy w jednym talerzu. J Gdy oba są gotowe i gorące szykujemy talerze. Kremy powinny mieć konsystencje jogurtów, ale z rodziny tych gęstych. Talerz opieramy na czymś stabilnym pod kątem (blat, deska), lub tak jak u nas, jedno trzyma, drugie nalewa. W końcu grunt to współpraca. J Nalewanie najlepiej zacząć od kremu pomidorowego – trzymając talerz pod kątem i w tę niżej położoną część talerza wlewamy zupę. Następnie nie zmieniając położenia talerza, wlewamy krem z groszku z drugiej strony.  Talerz stawiamy powoli do normalnej pozycji i możemy ozdabiać. Pamiętajmy, że wlewamy podobne ilości obu zup. Na granicy tych cudnych kolorów genialnie będzie prezentować się biały pas jogurtu greckiego, kontrast podkreślamy posypując jogurt natką i kilkoma ziarnami groszku.  Włoskie barwy na talerzu gotowe. J
Zupa we włoskich barwach.

Życzymy smacznego i kremowego,


Ania & Piotr

Drukuj w PDF

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...